Kiedyś szał na Tangle Teezer opanował Internet!. Sama posiadam dwie wersje, z czego używam jednej i to do masażu skalpu. Dlaczego? Ponieważ w moim wypadku TT wcale nie okazał się być taki cudowny jak myślałam. Faktycznie włosy rozczesywały się dosyć szybko, szczotka niesamowicie masowała skalp no i łatwo się ją myje.
Dlaczego TT przestał się lubić z moimi włosami? Ponieważ moje wówczas bardzo wysokoporowate włosy bardzo często się plątały, szczotka prawie w ogóle nie ułatwiała rozczesywania splątanych końcówek no i niestety zaczęła "ciągnąć" włosy. Często widziałam, że końce są połamane i wyglądają źle. Odstawiłam TT i sięgnęłam po drewnianą szczotkę.
Szczotkę kupiłam za ok 10 zł na rynku (!!!) ale jestem pewna, że jest dostępna w sklepach typu Auchan czy Carrefour. Szczotka bardzo dobrze rozczesuje włosy, ładnie je wygładza, nie puszy ich i przede wszystkim ich łamie końcówek. Nie ukrywam, że zdarza się jej wyrywać włosy, ale to się zdarza każdej szczotce czy grzebieniowi.
Jak widać, moja szczotka jest już dosyć mocno zużyta, ale na prawdę bardzo ją lubię!
Za jakiś czas recenzja szczotki z włosia dzika!
PS. Przepraszam, za moją nieregularność. Pracuję, studiuję, wychowuję kota.
Ja się przerzuciłam teraz na dzika i moje włosy go kochają :D
OdpowiedzUsuńJa jeszcze nie przerzuciłam się na takie szczotki, ale chyba warto spróbować :)
OdpowiedzUsuńFajnie ze znalazłaś swojego ulubieńca :-)
OdpowiedzUsuńBardzo się cieszę, że trafiłaś na swoją ulubioną szczotkę. :) Moje włosy też lubią się plątać, może i ja wypróbuję :)
OdpowiedzUsuńJa mam tangle teezer już rok i muszę przyznać, że chyba faktycznie wpływa źle na końcówki :C na święta zamówiłam u Mikołaja szczotkę z dzika, więc zobaczę czy się bardziej polubimy :)
OdpowiedzUsuńKiedyś taka szczotka była moim ulubieńcem teraz tylko czasem po nią sięgam :)
OdpowiedzUsuńPodobne są w Rossmannie, ale wolę zdecydowanie TT:)
OdpowiedzUsuńJakiś czas temu bodajże w The Body Shop była taka drewniana szczotka, bardzo przypadła mi do gustu gdy zobaczyłam ją u przyjaciółki, niestety.. Nie zdążyłam jej kupić! Jestem fanką TT, ale to fakt - nie zawsze dobrze radzi sobie z kołtunami. Chyba wypróbuję jakąkolwiek inną drewnianą, a nuż dorówna tej z TBS :)
OdpowiedzUsuńimaginiankaa.blogspot.com
Także używam drewnianej i jestem zadowolona :-)
OdpowiedzUsuńU mnie najlepszą szczotką okazała się Olivia Garden Supreme Combo, choć mam też taką małą drewnianą w torebce na co dzień. Bardzo podobną do Twojej. Używałam podróbki TT i Olivia okazała się zdecydowanie lepsza :)
OdpowiedzUsuńna taką wsłaśnie bym się skusiła
OdpowiedzUsuńwygląda solidnie i jak nie plącze włosów to jest w sam raz dla mnie
jakoś te wszytskie TT i ich podróbki mnie nie kręcą wcale
Nie miałam jeszcze drewnianej szczotki, ale w listopadzie kupiłam z naturalnym włosiem i jonizowanymi kolcami i nie jest chyba jednak lepsza od tt chociaż na początku się nią zachwycałam.:D
OdpowiedzUsuń