Kopiowanie, przetwarzanie i rozpowszechnianie tych materiałów w całości lub w części bez mojej zgody jest bezwzględnie zabronione i stanowi naruszenie praw autorskich. Naruszenie regulaminu będzie skutkowało konsekwencjami prawnymi! Podstawa prawna: Dz. U. 94 nr 24 poz. 83, sprost.: Dz. U. 94 nr 43 poz. 170.

niedziela, 12 kwietnia 2015

Niedziela dla włosów #33- maska ze spiruliną

Hej!





Piękny, niedzielny dzień skłonił mnie do zrobienia sobie maseczki ze śmierdzącą spiruliną. W zeszłym tygodniu była l-cystiena więc wychodzi na to, że moja pielęgnacja składa się głównie ze śmierdziuchów, ale to zwykły zbieg okoliczności ;D


W sobotę wieczorem naolejowałam włosy końcówką oleju z pestek winogron. Rano umyłam włosy szamponem Isana do włosów rudych, a następnie przygotowałam mieszankę:
- 1 łyżka maski Kallos Algae
- 0,5 łyżeczki spiruliny
- odrobinka niacyny (wit. B3)


Maska która nabrała zielonego koloru i zapachu pokarmu dla rybek wylądowała na moich włosach na 30 minut. Po ostatnim płukaniu zabezpieczyłam końcówki jedwabiem Chi.


Na zdjęciach włosy wyglądają jakby były zbite i postrączkowane, nic takiego nie było. Niestety bateria w aparacie się rozładowywała i dosyć mocno wiał wiatr, czesanie nie miałoby sensu ;)

Kliknij aby powiększyć zdjęcie ;)


Na pierwszym zdjęciu widać jak na prawdę są ścięte moje włosy. Do tej pory mówiłam, że są ścięte na prosto, ale w rzeczywistości są ścięte w U, wszystko za sprawą bardziej zniszczonych przednich pasm, które trzeba było ściąć.

Spirulinę dodawałam do maski po raz pierwszy, dotychczas sporo o niej czytałam więc chętnie dorzuciłam ją do zamówienia. Głównym plusem spiruliny jest to, że ma nadawać objętości i pogrubiać włosy. Faktycznie włosy miały objętość, nie były przyklapnięte, ale trochę brakowało mi dociążenie. To pierwsze podejście do tego produktu, ale na pewno nie ostatnie. Włosy nie śmierdzą, są fajnie nawilżone i gładkie.

Bardzo jestem zadowlona i chyba zdecyduję się na kupno bardzo prostej maski typu Gloria (która się u mnie nie sprawdza nakładana samodzielnie) aby mieszać ją ze spiruliną ;)

Udanej niedzieli! :**

15 komentarzy :

  1. Nigdy nie korzystałam jeszcze ze spiruliny. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo ładnie wyglądają :) Ciekawa jestem jak będą wyglądać jak podrosną :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ooj na to poczekam. Moje włosy niestety rosną bardzo powoli ;(

      Usuń
  3. Nigdy nie miałam spiruliny, ale gdzieś czytałam, że strasznie śmierdzi ;p ;)
    Ładnie wyglądają Twoje włoski no i kolor bardzo intensywny ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja nie korzystam z takich półproduktów... Może kiedyś wejdę na ten oziom ale na razie nie widzę takiej konieczności :) Masz bardzo ładny rudy kolorek :)

    OdpowiedzUsuń
  5. zielona maska na rude włosy to musiało być piękne połączenie :))
    włosy jak zwykle piękne :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Twoje włosy pięknie wyglądają ^ . ^ Szkoda, że spirulina tak śmierdzi, nie daję rady używać takich zapachów na włosy :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Według mnie majonez śmierdzi gorzej :D Spirulina nie jest aż taka zła, według mnie zapach jest znośny zwłaszcza, że raczej nie trzyma się na włosach :)

      Usuń
  7. nie używałam jeszcze nigdy spiruliny na włosach :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Cusnie takie rozwiane sie prezentuja :)! Glorie zdecydowanie polecam Kochana, jest idealna do tuningowania ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. też mam ten problem że włosy z przodu są bardziej zniszczone i ogólnie, słabsze.. dużo słabsze :) Piękne zdjęcia, ładnie błyszczą i kolor intensywny :) widać że metoda się sprawdziła :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja powolutku z tym walczę, ale wiem, że trochę to potrwa ;D

      Usuń
  10. A czym uzyskałas taki cudny kolor włosków?

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za każdy pozostawiony komentarz, który jest dla mnie największą motywacją do dalszego pisania.
Proszę o zachowanie kultury osobistej i łagodności języka. Proszę nie spamować.
DZIĘKUJĘ ♥♥♥

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Blogger Gadgets