Kopiowanie, przetwarzanie i rozpowszechnianie tych materiałów w całości lub w części bez mojej zgody jest bezwzględnie zabronione i stanowi naruszenie praw autorskich. Naruszenie regulaminu będzie skutkowało konsekwencjami prawnymi! Podstawa prawna: Dz. U. 94 nr 24 poz. 83, sprost.: Dz. U. 94 nr 43 poz. 170.

poniedziałek, 4 maja 2015

Niedziela dla włosów #35- elastyna

Cześć ;)


Przepraszam, ostatnio jestem mało aktywna zarówno na  Instagramie jak i tutaj, ale przez kilka ostatnich tygodni bardzo dużo działo się w moim życiu. Przede wszystkim przeprowadziłam się, co skutkowało chwilowym brakiem Internetu i oczywiście brakiem czasu na cokolwiek.

Równo tydzień temu malowałam włosy. Użyłam farby Artego 8,64  jasny miedziano czerwony blond + 6% utleniacz. Za zestaw zapłaciłam 45 zł, ale farba miała pojemność 150 ml + 150 ml utleniacza- wyszło trochę za dużo, ale lepiej za dużo niż za mało.

Ostatnim razem włosy farbowałam 7 tygodni temu przy użyciu farby CECE 8/45 ale nie byłam zadowolona ponieważ żarówiasty początkowo kolor wypłukał się po ok 2 tygodniach.
Obecnie jak łatwo się domyśleć kolorek wyszedł czerwony, ale wbrew temu co było wcześniej kolor mi się podoba, bo opalizuje na rudo :) Odrost po 6 tygodniach wynosił 1,5 cm 
O tym jak włosy zniosły samo farbowanie napiszę w oddzielnym poście :)

Niestety ani w niedzielę, ani przez cały poprzedni tydzień nie miałam czasu na pisanie więc zdjęcia zrobiłam dopiero dzisiaj. Obecny kolor jest po 4 myciach (niedziela farbowania, wtorek, piątek i dzisiejsza niedziela). Ostatnio staram się myć włosy co dwa dni, w między czasie radzę sobie pudrem DB lub jonson&jonson (od suchych szamponów swędzi mnie skalp).


Dzisiejsza niedziela była bardzo skromna bo w czasie przeprowadzki zapodział mi się turban i czepek więc nie mogłam zawinąć włosów w ciepełku.

Włosy umyłam szamponem BingoSpa z kolagenem (bardzo, bardzo plącze włosy), następnie na jakieś 5 minut nałożyłam maskę BS z elastyną. Wilgotne włosy zabezpieczyłam fluidem do końcówek z Syoss.

Zdjęcie w pełnym słońcu :)


Na sucho przeczesałam włosy szczotką z włosia dzika którą dostałam od Agnieszki, autorki bloga Bijum o.... Jestem tak niesamowicie zadowolona z dzika, uwielbiam tę szczotkę. Przy dziku TT może się schować (chociaż to na pewno kwestia włosów). Kocham dziczka <33 Bijum Dziękuję! :**

Udanego tygodnia!

17 komentarzy :

  1. Ja też uwielbiam dzika :D TT sobie leży i odpoczywa :)

    OdpowiedzUsuń
  2. U mnie szczotka z włosia dzika także lepiej spisuje się o niebo lepiej niż TT :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Tak piękny kolor, że nic tylko się zachwycać,. sama zastanawiam się nad szczotą z dzika, ale.. sama nie wiem?

    OdpowiedzUsuń
  4. Piękne włosy! ;)
    Ja jestem wierna TT.

    OdpowiedzUsuń
  5. szczotka z dzika ciekawa, choć u mnie TT sprawdza się idealnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Też bardzo lubię szczotkę z włosia dzika :) A właściwie to ze szczeciny ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. No jakie piękne rudaski! Cieszę się że hoho! :)) Niech nadal będzie taki grzeczny :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Świetny ten rudy kolor ! <3 U mnie niestety takie kolory szybko się spłukują z włosów :(

    OdpowiedzUsuń
  9. lubię Twój kolor włosków :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Masz racje, dziczek o wiele lepszy :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Też uwielbiam dziczka :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Jest pięknie :) Też muszę kupić dzika :)

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za każdy pozostawiony komentarz, który jest dla mnie największą motywacją do dalszego pisania.
Proszę o zachowanie kultury osobistej i łagodności języka. Proszę nie spamować.
DZIĘKUJĘ ♥♥♥

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Blogger Gadgets