Kopiowanie, przetwarzanie i rozpowszechnianie tych materiałów w całości lub w części bez mojej zgody jest bezwzględnie zabronione i stanowi naruszenie praw autorskich. Naruszenie regulaminu będzie skutkowało konsekwencjami prawnymi! Podstawa prawna: Dz. U. 94 nr 24 poz. 83, sprost.: Dz. U. 94 nr 43 poz. 170.

środa, 9 marca 2016

Rozjaśnianie i hennowanie? Stan włosów po domowym rozjaśnianiu włosów

Cześć!


Przychodzę dziś do  Was z dosyć kontrowersyjnym tematem a mianowicie z rozjaśnianiem włosów. Słysząc hasło "rozjaśnione włosy" mam przed oczami tlenioną blondynkę z ekstremalnie suchymi włosami, które łamią się i kruszą przy każdym dotknięciu.

Naturalna farba nie wypłukuje się z włosów aż tak szybko jak zwykła farba, wręcz przeciwnie- delikatnie ciemnieje na włosach. Dużo warstw henny na moich włosach bardzo mocno ciemniało i kolor wpadał w bardzo ciemny rudy, niemalże brązowy z rudymi refleksami.
Jedynym rozwiązaniem było rozjaśnienie całych włosów. Nie sięgnęłam po rozjaśniacz od razu, nigdy nie interesowałam się tym zabiegiem i musiałam przegrzebać internet w poszukiwaniu informacji. Zdecydowałam się na kąpiel rozjaśniającą włosy.


Do rozjaśniania użyłam:
  • 9% rozjaśniacza od Joanny, planowałam kupić 6%, niestety nigdzie takiego nie mogłam dostać :(
  • 1 dużej łyżki lnianego szamponu Barwa Naturalna
  • 1 dużej łyżki maski Kallos Multivitamin
  • 1 małej łyżeczki odżywki Garnier Oil Repair



Gdziekolwiek nie czytałabym o kąpieli rozjaśniającej, wszędzie dziewczyny pisały, że nie powinno się nakładać jej na odrosty na tak samo długo jak na resztę włosów. Dla mnie było to zupełnie niezrozumiałe, bo tak czy siak musiałabym je rozjaśnić na tyle mocno aby henna złapała równomiernie. Na wilgotne, nieumyte włosy nałożyłam mieszankę rozjaśniającą, pokryłam również odrosty, włosy związałam w koczek i odczekałam 30 minut.

Taki efekt osiągnęłam:



Już od początku wiedziałam, że kolor który zobaczę po rozjaśnianiu nie będzie mi się podobał więc przygotowałam sobie hennę Khadi Red.
Tutaj wszystko się wyjaśnia, bo efekt jaki chciałam uzyskać było po prostu rozjaśnienie wyjściowego koloru włosów, aby włosy po hennie były jaśniejsze niż zwykle.

Po zmyciu rozjaśniacza, na lekko wilgotne włosy nałożyłam hennę, którą trzymałam 2,5h.

Hennę, którą przygotowałam wcześniej wymieszałam ze słodką papryką, carry, miodem, siemieniem lnianym oraz maską kallos. Dodałam odrobinę soku z cytryny, henny nie odstawiałam (odstawianie henny na kilka godzin daje ciemniejszy efekt na włosach).


 Tak wyglądały zaraz po hennowaniu
A tak następnego dnia po warkoczu holenderskim:




Stan włosów:
Wbrew pozorom włosy nie są zniszczone praktycznie w ogóle. Jedyne co zauważyłam to przesuszenie z którym praktycznie już się uporałam :)


Bardzo się cieszę, że podjęłam decyzję o rozjaśnianiu i na pewno powtórzę zabieg jeżeli kolor włosów będzie tego  wymagał :D




9 komentarzy :

  1. Super wyglądają! Ja bym się na taki zabieg nie odważyła, chociaż marzą mi się szarofioletowe włosy :P

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetna robota, kolor wyszedł bardzo ładny :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Zuzia, ja kocham Twój kolor :D Mi niestety nie pasował, a jak tak patrzę na te zdjęcia to bym się jeszcze raz przefarbowała xD Tylko szkoda mi naturalnego koloru, bo już raz ten błąd zrobiłam :P

    OdpowiedzUsuń
  4. Wow, super wyszło <3 też tak chcę!

    OdpowiedzUsuń
  5. Piękny kolor! To mi zawsze przeszkadzało w hennie, że nie łapie ona odrostów i że ciemnieje a bardzo lubię tak jasny rudy jak masz na zdjęciach :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Nigdy nie robilam kapieli rozjasniajacej ale Tobie wyszlo to calkiem profesjonalnie ;-) piekny płomienny rudy :-)

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za każdy pozostawiony komentarz, który jest dla mnie największą motywacją do dalszego pisania.
Proszę o zachowanie kultury osobistej i łagodności języka. Proszę nie spamować.
DZIĘKUJĘ ♥♥♥

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Blogger Gadgets