Kopiowanie, przetwarzanie i rozpowszechnianie tych materiałów w całości lub w części bez mojej zgody jest bezwzględnie zabronione i stanowi naruszenie praw autorskich. Naruszenie regulaminu będzie skutkowało konsekwencjami prawnymi! Podstawa prawna: Dz. U. 94 nr 24 poz. 83, sprost.: Dz. U. 94 nr 43 poz. 170.

sobota, 12 listopada 2016

Jesienna pielęgnacja włosów

Hej!


Jak pisałam Wam w ostatnim poście, moje włosy przez wakacje przeszły niezły armagedon- rozjaśnione słońcem, często ciasno wiązane musiały zostać podcięte. Samo usunięcie zniszczeń mnie nie zadowoliło i postanowiłam zmienić swoją pielęgnację.


Oczyszczanie



Bardzo lubię szampony głęboko oczyszczające i głównie na takich opieram pielęgnację skóry głowy. Włosy mam myte ok 6/7 dni w tygodniu i do każdego mycia używam estońskiego szamponu na bazie korzenia z mydlnicy lekarskiej. Szampon ten przeznaczony jest od włosów suchych i zniszczonych. Produkt dobrze oczyszcza włosy, nie plącze ich, zostawia takie jak lubię- lekko tępe :D Dodam jeszcze, że myję nim samą skórę głowy, jeszcze włosów jest myta spływającą pianą oraz maską.

Skład:
aqua, sodium laueth sulfate, sodium chloride cocamide dea, cocamidopropyl betaine, saponaria officinalis root extract, mel, panax ginseng root extract, styrene/acrylates copolymer, coco-glucoside, polyquaternium 7, citric acid, parfum, methylchloroisothiazolinone, methylisothiazolinone, hexyl cinnamal, benzyl salicylate


Olejowanie



W czasie wakacji moje włosy o dziwo lubiły olej kokosowy, jednak jesienną porą zaczęły się dosyć mocno puszyć i postanowiłam sięgnąć po olej, który niegdyś gościł na moich włosach niemalże codziennie. Olej lniany, to mój faworyt wśród olejów i będę go polecać zawsze i wszędzie! Jest idealny do włosów wysokoporowatych, zniszczonych i suchych- moje są suche z natury i trochę również od henny więc wspaniale wpasował się w jesienną pielęgnację. Swój zakupiłam w Auchan za ok 10 zł na promocji :)

Nawilżanie



Od kilku miesięcy stosowałam maski Kallos, jednak moje włosy potrzebowały zmiany, sięgnęłam więc po znaną mi już miodową maskę Seri. Troszkę się niestety przeliczyłam, nie wiem jak to możliwe, ale moje włosy stanowczo nie lubią silikonów w maskach, pamiętając o świetnym wygładzeniu jakie dawała mi kiedyś ta maska byłam przekonana, że będzie rewelacyjna, no i jest- pod warunkiem, że dodam do niej kropelkę oleju lnianego :D Podejrzewam, że za puchem stoi Dimethicone. Nie przeszkadza mi jednak tuning maski, tak czy siak bardzo ją lubię, a w zapasach mam kolejnego Kallosa, tym razem Biotin :)

Koloryzacja



Jak większość włosomaniaczek sięgam po hennę. Do tej pory stosowałam hennę Khadi Red, która w 100% spełnia moje oczekiwania, jest jednak mały minus- henna niesamowicie podrożała, kiedyś kupowałam ją za 31 zł, teraz jest to już 38-40zł, a 100 gramowa paczka starcza mi na dwa hennowania. Przy najbliższej okazji (czyt: Jak w końcu z  Elfnaczi się ogarniemy i zrobimy zamówienie) kupię hennę Swati, której pojemność to aż 150 gram! :) Od czasu do czasu rozjaśniam odrost i górną warstwę włosów, aby wyrównać kolor.


Zabezpieczanie 



Po podcięciu końcówek mam jakąś większą motywację do zabezpieczania ich. Nie zmieniłam produktu, już od chyba roku używam tego samego olejku do końcówek z Isany. Serum jest lekkie, dobrze zabezpiecza końcówki, nie obciąża włosów- więcej nie wymagam :)

Porost


Na temat tej kultowej wcierki nie trzeba się rozpisywać- pobudza wzrost włosa, przyśpiesza wyrastanie nowych włosów, dozownik na plus, wydajność średnia, ale i tak jestem zadowolona. Stosuję ją po każdym myciu włosów, nie przetłuszcza ich i nie podrażnia skóry głowy.



Pielęgnacja jak widać uboga, ale jak najbardziej odpowiada moim włosom. Czasami na prawdę nie trzeba dużo żeby było super! Gdy mam czas (czyli bardzo rzadko) robię mega włosing i nakładam na włosy maski domowej roboty- tutaj najczęściej sięgam po proteiny zawarte w żółtku lub po prostu miód, olej, kakao :) 

Jak wygląda Wasza jesienna pielęgnacja? :)


11 komentarzy :

  1. Zastanawiałam się kiedyś nad myciem samej skóry głowy, ale nie odważyłam się :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja bardzo polecam! Włosy nie są przesuszone po szamponie, a zawsze są domyte :D

      Usuń
  2. Mówi się, że im mniej tym lepiej, aby działało. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie, że tak! Najważniejsze żeby być zadowolonym :)

      Usuń
  3. Aktualnie też stosuję tą maskę Seri ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo ciekawe produkty, mnie przede wszystkim zaciekawił ten estoński szampon, tak oldschoolowo wygląda :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja uwielbiam takie opakowania, bardzo cieszą oko :)

      Usuń
  5. Mam pytanie co do tej odżywki z Jantara... Przy pomocy spraya nakładasz ją na skórę głowy, tak :-) ? To jest to samo co w tej wersji w szklanej buteleczce?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Skład się nie zmienił jakoś specjalnie, według mnie działanie jest to samo :D Spsikuję skalp właśnie tym atomizerem, ale wcierki w szklanych opakowaniach polecam nakładać strzykawką (bez igły!) lub plastikową pipetą :)

      Usuń
  6. Skorzystam z rady dotyczącej oleju lnianego, ale szczerze mówiąc nie wiem jak długo go trzymać na włosach, czy wystarczy jak zwykła odżywkę?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zazwyczaj nakładam go na całą noc, bo często wracając późno z pracy nie mam czasu na mycie włosów i więc robię to rano :) Dodając go do maski trzymam ją jakieś 10-15 minut i zmywam chłodną wodą :)

      Usuń

Bardzo dziękuję za każdy pozostawiony komentarz, który jest dla mnie największą motywacją do dalszego pisania.
Proszę o zachowanie kultury osobistej i łagodności języka. Proszę nie spamować.
DZIĘKUJĘ ♥♥♥

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Blogger Gadgets