Kopiowanie, przetwarzanie i rozpowszechnianie tych materiałów w całości lub w części bez mojej zgody jest bezwzględnie zabronione i stanowi naruszenie praw autorskich. Naruszenie regulaminu będzie skutkowało konsekwencjami prawnymi! Podstawa prawna: Dz. U. 94 nr 24 poz. 83, sprost.: Dz. U. 94 nr 43 poz. 170.

środa, 17 lipca 2013

Najświeższe hennowanie :)

Heej,
we wcześniejszych postach pisałam, że przez okres wakacyjny nie będę malowała włosów. Nie wytrzymałam : <


Poprzednie malowanie włosów  było 30 maja, kolor był intensywny i głęboki nawet po pełnym miesiącu. 
W prawdzie przy hennie kolor się tak nie wypłukuje, ale przy moim codziennym myciu jest to normalne, więc postanowiłam, że może jednak pomaluję włosy :D
Kupiłam dwa opakowania henny ELD w standardowym kolorze Chna. Od dawna szukam tycjanu i nie mogę go nigdzie dostać. Chciałam mieszać tycjan i chnę w proporcjach 1:1. Podobno uzyskany kolor może być bardziej marchewkowy i właśnie o taki efekt mi chodziło. Niestety Białystok jest słabo zaopatrzony w takie kosmetyki, mało jest sklepów zielarskich, a jeżeli już są to ich asortyment jest bardzo ubogi, więc doszłam do wniosku, że jeżeli przy kolejnym hennowaniu nie znajdę tycjanu, to po prostu zamówię go z internetowego sklepu zielarskiego.

Wczoraj wieczorem przy przygotowywaniu henny zorientowałam się, że nie mam w domu cytryny (która jest niezbędna do mieszaniny), a jako że było na chwilę przed północą, a ja nie miałam zamiaru wychodzić do nocnego po tego cytrusa, postanowiłam zastąpić ją octem jabłkowym. Henna potrzebuje kwaśnego środowiska do pełnego rozwoju barwnika więc coś musiałam wykorzystać.
Ocet jabłkowy świetnie wpływa na włosy, usuwa niespłukane resztki szamponu, który wysusza nasze włosy,  domyka łuski włosowe, zmniejsza podrażnienia, likwiduje łupież, a co najważniejsze utrzymuje prawidłowe pH naszych włosów !
Farbowane włosy lubią kwaśne środowisko, dzięki zamkniętym łuskom kolor mniej się wypłukuje :)

Przygotowanie mieszanki:
-dwa opakowania henny
- ocet jabłkowy
______________ odstawiłam to na ok 10h

- po upływie czasu wymieszałam wszystko jeszcze raz i dodałam odrobinę:
Garnier Naturalna Pielęgnacja z avokado, Joanna Naturia miód i cytryna, Bingo Spa z proteinami. Na koniec dodałam jeszcze odrobinę olejku Baby Dream.

Hennę nakładała mi siostra Magda. Wyszło mi jej jakoś wyjątkowo dużo, nigdy aż tyle mi jej nie zostało. Odkąd hennuję włosy mam straszny problem ze spływającą henną ;/ Pomimo owinięcia włosów folią i założeniu wełnianej czapy henna ciągle płynęła mi po czole i szyi. Wytrzymałam trochę ponad dwie godziny. Umyłam włosy szamponem Isana do rudych włosów, później zrobiłam jeszcze płukankę z octu jabłkowego i wody :)






Na ostatnim zdjęciu widać, że henna nie ma prawidłowej konsystencji, dlatego spływała po moim czole :<

 Niestety muszę przyznać, że odrosty mają inny kolor :( Zdjęcia są zrobione zaraz po wyschnięciu włosów w naturalnym świetle i na niektórych widać inny kolor odrostu. Nie wiem czym jest to spowodowane, może z czasem kolor wyjdzie (czasami tak jest). Po kilku myciach kolor się pogłębia. Iii właśnie dlatego chciałam kupić tycjan!
Myślę, że za ok tydzień wstawię kolejne zdjęcie dla porównania kolorów :)

Efekty oceńcie sami! Zapraszam :)

















1 komentarz :

  1. Sama marzyłam o takim rudym więc wiem jak ciężko znaleźć dobrą farbę -.-' Możesz zafarbować się na nieco intensywniejszy, delikatnie ciemniejszy kolor i wypłukać go kąpielą rozjaśniającą. Nie powinno zniszczyć Ci włosów, a efekty są świetne. Jakbyś była zainteresowana to zajrzyj do mnie na bloga ;)

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za każdy pozostawiony komentarz, który jest dla mnie największą motywacją do dalszego pisania.
Proszę o zachowanie kultury osobistej i łagodności języka. Proszę nie spamować.
DZIĘKUJĘ ♥♥♥

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Blogger Gadgets