Kopiowanie, przetwarzanie i rozpowszechnianie tych materiałów w całości lub w części bez mojej zgody jest bezwzględnie zabronione i stanowi naruszenie praw autorskich. Naruszenie regulaminu będzie skutkowało konsekwencjami prawnymi! Podstawa prawna: Dz. U. 94 nr 24 poz. 83, sprost.: Dz. U. 94 nr 43 poz. 170.

wtorek, 23 września 2014

Autumn- jesienna pielęgnacja

Cześć!

Kocham jesień, ale moje włosy nie :( Jesień i Zima to ich znienawidzone pory roku, buntują się i protestują pusząc się do granic możliwości. Niestety pomimo ogromnych chęci nie umiem opanować puchu. Wszelkimi sposobami próbuję dociążyć włosy, ale nic nie wychodzi. Złe włosy ;[

Puch jest silniejszy gdy myję włosy rano, od razu po wyschnięciu wyglądam jak wielki rudy pudel. Postanowiłam więc sporządzić plan jesiennej pielęgnacji, który będzie wymagał ode mnie zmienienia kilku kosmetyków, ale wóz albo przewóz, nie można złapać dwóch srok za jeden ogon.

Oczyszczanie:
Myję włosy codziennie i bardzo nie chciałabym tego zmieniać, ale czasami myślę, że to nie byłoby złe rozwiązanie. Ogólnie panuje przekonanie, że latem włosy przetłuszczają się szybciej, ja tego nie zauważyłam, przez cały rok myję włosy codziennie więc generalnie nie mam co narzekać na przetłuszczanie się. Do tej pory stosowałam łagodne szampony, ale obecnie chcę się przerzucić na coś pełnego silikonów. Jeszcze nie zdecydowałam się na konkretny szampon, bo te mocno sylikonowe często podrażniają mi głowę i powodują łupież. Oczywiście nie planuję używać tych szamponów na okrągło, od czasu do czasu będę oczyszczać włosy jakimś zdzieraczem.

Odżywianie:
Oleje, maski i odżywki. Tutaj generalnie niewiele planuję zmieniać. Nadal będę intensywnie odżywiać włosy, więcej uwagi poświęcę olejom, które mam nadzieję trochę wygładzą mój puch. Ostatnio jedyny olejek jaki stosuję to BDFM ponieważ wszystkie mi się skończyły i po prostu muszę coś kupić, nie wiem tylko co :) Do zabezpieczania oczywiście silikony, czasami olejek BDFM ale łatwo nim przetłuścić włosy.

Stylizacja:
Bardzo, ale to bardzo chciałabym zrezygnować z suszarki, ale nie jestem w stanie, gdyż moja grzywka nie chce się ładnie ułożyć bez pomocy nawiewu. Oczywiście zawsze suszę jedynie chłodnym powietrzem, nie suszę też całych włosów, a jedynie grzywkę. Nie prostuję włosów, czasami muszę doprostować grzywkę, gdy się spuszy. Prostownica jedynie na wyjścia, a i tak wtedy gdy mi się zechce :D


Dodatkowo:
Planuję częściej chodzić w upiętych włosach. Pokochałam rozpuszczone włosy, ale przytrzaskiwanie ich paskiem od torby jest koszmarne :( Dodatkowo ocierają mi się o szaliki, kurtki itp przez co się łamią. Będę się starała upinać włosy do snu, ale po prostu nie wiem jak to robić. Warkocz jest najwygodniejszy, bo nie uwiera i się nie rozwala tak bardzo, ale włosy są później pofalowane i u mnie źle to wygląda. Koczek odpada, bo po pierwsze się rozwal, po drugie włosy brzydko wyglądaj a po trzecie dużo wypada mi włosów gdy próbuję wykręcić włosy z gumki. Kucyk nad karkiem jest spoko, ale trochę uwiera no i gumka spada. Nie wiem co robić :(

No to chyba tyle jeżeli chodzi o jesienną pielęgnację. Bardzo bym chciała zmniejszyć puszenie się włosów, ale to ciężki temat. Jesienią stawiam na oleje!

A oto ja i moje włosy :D


Rudy pudel    


8 komentarzy :

  1. Ja niestety nie mam problemów z puszeniem się włosów, także nie znam super metody na to ;/ a co do spania ze zwiazanymi ja wybieram koka ; D

    OdpowiedzUsuń
  2. ja jedynie mam problem z przesuszonymi włosami, ale to chyba przez szampon, bo zmieniam i jest lepiej, a do spania u mnie zazwyczaj warkocz :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja śpię w koku albo w rozpuszczonych, a co tam :D. Moje włosy w zimie jedynie się elektryzują.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Noo ! Miazga, od czapki, szalika, nawet od futerka przy kołnierzu czy kapturze. Na to nigdy nie znajde sposobu ;]

      Usuń
  4. Ja nie związuję włosów na noc, bo się brzydko od gumki odgniatają.
    Myślę, że u Ciebie olejowanie i serum na końce powinno trochę zniwelować puszenie, no i maski przede wszystkim emolientowe:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Też mam lekki problem z puchem... Mam nadzieję, że olejki załatwią sprawę i u Ciebie, i u mnie! :) Pozdrawiam!!

    OdpowiedzUsuń
  6. o zmniejszenie puszenia to mój cen nr 1 !!:)

    OdpowiedzUsuń
  7. och jak ja marzę żeby zlikwidować puch . też mam problem ze związywaniem włosów na noc.choć stawiam od dłuższego czasu na warkoczyk ,jakieś fenomenalnych efektów później nie ma,ale mam pewność,że w jakimś stopniu chronię te moje włosy.

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za każdy pozostawiony komentarz, który jest dla mnie największą motywacją do dalszego pisania.
Proszę o zachowanie kultury osobistej i łagodności języka. Proszę nie spamować.
DZIĘKUJĘ ♥♥♥

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Blogger Gadgets