Kopiowanie, przetwarzanie i rozpowszechnianie tych materiałów w całości lub w części bez mojej zgody jest bezwzględnie zabronione i stanowi naruszenie praw autorskich. Naruszenie regulaminu będzie skutkowało konsekwencjami prawnymi! Podstawa prawna: Dz. U. 94 nr 24 poz. 83, sprost.: Dz. U. 94 nr 43 poz. 170.

niedziela, 29 grudnia 2013

Podsumowanie Starego Roku i plany na 2014 :)

W związku z nadchodzącym Nowym Rokiem chciałabym zrobić krótkie podsumowanie mijającego już roku.



  • Styczeń, to miesiąc w którym narodziło się moje włosomaniactwo. Odstawiłam prostownicę i farby, a zamiast nich sięgnęłam po hennę i odżywki do włosów. Moja pielęgnacja stała się bardziej świadoma.  Dokładnie 30 stycznia wypiłam pierwszą filiżankę drożdży. Kuracja trwała 3 misiące
  • Moje włosomaniactwo trwało i trwało. Coraz bardziej pogłębiałam swoją (nadal bardzo płytką) wiedzę na temat pielęgnacji włosów. Nauczyłam się określać porowatość włosów, już trochę wiem co lubią, a za czym nie przepadają moje włosy. Wiem czym zrobię im krzywdę, ale wiem też jak ratować je z opresji :)
  • Gdzieś w marcu odkryłam siemię lniane. Pyszne ziarenka cudownie wpływały na moje włosy, dzięki nim mam mnóstwo babyhair, a czupryna stała się gęstsza i zdrowsza.
  • Mniej więcej w okresie zimowo- wiosennym zaczęłam więcej pracować. Do tej pory pracowałam jako animatorka dziecięca jedynie w restauracji niedaleko Białegostoku, później moja "działalność" rozrosła się na prywatne kinderbale i przyjęcia. 
  • W maju zaczęłam pić herbatę pokrzywową, od której się totalnie uzależniłam. Piłam ją nałogowo przez jakieś 2 miesiące. Dziennie potrafiłam wypić nawet 4 kubki pokrzywy. Niestety kuracja pokrzywowa niewiele zmieniła w stanie włosów, ale za to bardzo oczyściła mi organizm z toksyn. Cera nabrała blasku i miałam mniej niespodzianek.  Malowanie henną ciągle trwało.
  • Na początku lipca miałam zacząć pić drożdże, miał to być początek drugiego etapu kuracji. Niestety już 2 lipca uległam niegroźnemu wypadkowi samochodowemu.  W wyniku wypadku pierwsze 3 dni wakacji spędziłam w szpitalu podłączona do przeróżnych kabelków, a mój kręgosłup szyjny był szczelnie owinięty bandażami uciskowymi. Ta 3 dniowa przerwa spowodowała, że odechciało mi się wszelkich kuracji. Byłam lekko podłamana bo przez kolejne 4 tygodnie paradowałam w kołnierzu ortopedycznym. Moje włosomaniactwo legło w gruzach. 
  • Ze względu na upały, strasznie się męczyłam w kołnierzu więc na okrągło chodziłam w spiętych włosach, o które specjalnie nie dbałam. Lipiec to miesiąc założenia bloga! Pierwszy post pojawił się już 11 lipca :)
  • Sierpień to miesiąc walki o nawilżenie. Moje włosy są bardzo podatne na rozjaśnianie słoneczne, a jak wiadomo słońce niszczy włosy. Zaczęłam regularniej olejować i nawilżać domowymi sposobami.
    5 sierpień- 365 dni z T(to chyba cud!)
  • Wrzesień. Początek maturalnej klasy. Włosomaniactwo znów się rozkręca, coraz więcej czytam o nawilżaniu, pielęgnacji, ale także składach produktów. Zapisałam się na prawo jazdy, którego nie skończyłam do tej pory (cóż za pośpiech!)
  • Październik. Zakupiłam nową prostownicę, więc częściej prostuję włosy, najczęściej przed imprezą. Na co dzień tego nie robię, bo zwyczajnie nie mam czasu. Prostowanie jest bardziej świadome, włosy zabezpieczam najczęściej lnianym glutem, a temperaturę zmniejszam do 150 stopni
  • W październiku również rozpoczęłam studniówkową pielęgnację. Regularnie olejuję i nawilżam maskami. Przyszła również pora na ścięcie włosów, obcięłam jakieś 4 centymetry, ale nie żałuję ani trochę.
  • Listopad/grudzień. Zima, mróz i śnieg! No przynajmniej na początku. Włosy trochę zaczęły wypadać, stosowałam CP, ale ze względu na skutki oboczne, czyli nieprzespane noce (tak właśnie na mnie działa gdy zażywam tabletki wieczorem. Rano niestety o nich zapominałam) odstawiłam tabletki. Może jeszcze do nich wrócę, ale to muszę przemyśleć. Stosowałam również wodę brzozową, ale bardzo podrażniła mi skalp. Zakupiłam ziołowy tonik do włosów Babci Agafii. Włosy się mocno przetłuszczają, ale jestem na etapie testowania suchego szamponu z Batiste, o którym na pewno napiszę.

Moje postanowienia:

  • Jeszcze jedna kuracja drożdżowa! Myślę, że zacznę mniej więcej w lutym. Nie chcę zaczynać w styczniu ze względu na studniówkę, boję się potwornego wysypu pryszczy. 
  • Nawilżanie, nawilżanie i jeszcze raz nawilżanie. 
  • Walka o każdy centymetr. Moja wymarzona długość to włosy do pasa. Nie wiem kiedy i czy w ogóle uda mi się osiągnąć taki efekt, jednak będę się starała (chyba że mi się coś odmieni)
  • Zdać prawko! Koniecznie! Jeszcze w styczniu będę się o to starać. Co za wstyd, robić prawko pół roku i nie zapisać się na egzamin. 
  • Więcej nauki! Testy maturalne, lektury i zbiór zadań z matematyki Andrzeja Kiełbasy  ❤
  • Zdać maturę z najlepszymi wynikami i dostać się na studia.
  • Poszerzać swoją wiedzę nie tylko tą potrzebną do matury, ale także tą z zakresu włosomaniactwa.




      




    Pozdrawiam  RedHairControl

10 komentarzy :

  1. Trzymam za Ciebie kciuki :) Na jakie studia chcesz się dostać ?:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Po cichu liczę na pedagogikę resocjalizacyjną na UwB :)

      Usuń
  2. A ja trzymam kciuki za zdanie prawka! :) i udanej zabawy studniówkowej :D ojj kiedy to było... :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie mogę się już doczekać studniówki :)
      A co do prawka, to na prawdę muszę się za siebie wziąć i zdać :)

      Usuń
  3. Trzymam kciuki za Twoje postanowienia. :)

    OdpowiedzUsuń
  4. też marzę o takiej długości włosów :) od zawsze ;)
    Najlepszego w Nowym Roku :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Wszystkiego Dobrego z okazji Nadchodzącego Nowego Roku :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Fajnie, że tu trafiłam bo muszę doprowadzić swoje włosy do ładu:) A Tobie życzę żeby wszystkie Twoje postanowienia udało się zrealizować. Obserwuję i pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Fajny blog. :)
    Obserwujemy?
    http://msunseenxo.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  8. Wszystkiego co najlepsze w Nowym Roku! :)
    Trzymam kciuki za postanowienia :)

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za każdy pozostawiony komentarz, który jest dla mnie największą motywacją do dalszego pisania.
Proszę o zachowanie kultury osobistej i łagodności języka. Proszę nie spamować.
DZIĘKUJĘ ♥♥♥

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Blogger Gadgets