Kopiowanie, przetwarzanie i rozpowszechnianie tych materiałów w całości lub w części bez mojej zgody jest bezwzględnie zabronione i stanowi naruszenie praw autorskich. Naruszenie regulaminu będzie skutkowało konsekwencjami prawnymi! Podstawa prawna: Dz. U. 94 nr 24 poz. 83, sprost.: Dz. U. 94 nr 43 poz. 170.

czwartek, 31 lipca 2014

Lipcowa aktualizacja włosowa

Witajcie piękne czytelniczki !

Koniec miesiąc czyli jak zwykle aktualizacja włosowa. Zdaje się, że niedawno robiłam aktualizację czerwcową, a tu już koniec lipca. Tak szybko zleciało, a moje włosy przeszły lekkie zmiany. 


Oczyszczanie

  • Isana do włosów rudych
  • Sessio Szampon zwiększający objętość
  • Biały Jeleń- szampon hypoalergiczny
  • Facelle- od czasu do czasu
  • Bambi szampon dla dzieci  


Odżywianie
  • Odżywka ze skrzypem polnym od Farmony

  • Isana Hair, Intensiv-Pflege Spülung Odżywka intensywnie pielęgnująca
  •  Kallos, Silk, Silk Hair Mask (Maska do włosów suchych)
  • Ekspresowa odżywka regenerująca Gliss Kur Liquid Silk

Zabezpieczanie
  • Jedwab Chi 


Oleje
  • BD fur Mama
  • Oliwa z oliwek
  • Olejek ze słodkich migdałów


Przez ostatni miesiąc moja pielęgnacja wyglądała zupełnie tak jak czerwcowa i majowa.  Prawdę mówiąc nie mam czasu na jakieś konkretniejsze zakupy, ale wkrótce pojawi się sierpniowa wishlista :)

No i byłam u fryzjera! Ostatnio bardzo często tam zaglądam, ale po prostu chcę obciąć końcówki, które wyjątkowo nie były zniszczone, a jedynie lekko przesuszone.  Po raz pierwszy wyszłam nie płacąc, ale to wszystko dlatego, że po prostu zapomniałam pieniędzy. Było mi mega wstyd, ale co miałam zrobić ? Umówiłam się, że ja albo mój chłopak doniesiemy pieniądze. Zgodziły się od razu, a że zakład jest na osiedlu T to zaraz po pracy dostarczy brakującą kwotę :) 

Podcięłam końcówki: 


Oczywiście pofalowane i wywinięte we wszystkie możliwe strony. Ja widzę dużą poprawę włosów, ale zdjęcie pewnie tego nie uwydatnia tak bardzo jak bym chciała. Mam plan znów pić drożdże, ale nie wiem jeszcze czy będę na tyle zdyscyplinowana żeby codziennie wypić filiżankę drożdżowego napoju...

No i jeszcze coś



 Prawdę mówiąc nie wiem czy grzywka mi pasuje, ale włosy to nie zęby odrosną :D Obie fryzjerki, mama i siostra powiedziały, że jest ładnie, ale ja sama jeszcze się nie przyzwyczaiłam. Trochę łaskocze mnie w czoło i podejrzewam, że będzie mi w niej trochę gorąco. Ale co tam YOLO :D Noo i tak pamiętam, obiecywałam sobie, że nigdy więcej grzywki, ale tak mi się zachciało. To przez moją pracę, stojąc przy taśmie przychodzą mi dziwne pomysły do głowy.
Mam nadzieję, że będę się w niej dobrze czuła :)


Mam jednak wrażenie, że przez grzywkę moje oczy wydają się być większe i wyglądam trochę jak ufo...  No i jeszcze kwestia tego, że grzywka za nic w świecie nie chce się układać, ale to podobno się zmieni... mam nadzieję 


Jak Wasze lipcowe włosy ?

 

wtorek, 29 lipca 2014

Spodenki z ćwiekami- DIY

Cześć!

Lato jest więc i pora na krótkie spodenki! Ja swoje "zrobiłam" co prawda już rok temu, ale noszę je do dziś.

Spodenki zostały kupione w lumpeksie, nie pamiętam czy były krótkie czy je obcinałam, ale wydaje mi się, że były jednak krótkie. Spodenki zrobione są z dosyć sztywnego jeansu, ale z nabiciem ćwieków nie było najmniejszego problemu. Ćwieki zdobyłam również w lumpie- były przyczepione do paskudnego pomarańczowego paska, którego nigdy nie nałożyłabym, ale ćwieki okazały się przydatne- kosztowały mnie ok 3 zł :) Ćwieków  było na prawdę dużo, jednak chyba gdzieś mi się pogubiły, bo zupełnie nie mogę ich znaleźć :<

 Jak widać na nogawkach spodenki są trochę poprzecierane, jednak uważam, że nie wygląda to źle :)

No i ćwieki są trochę krzywo wczepione, ale stało się tak chyba w skutek prania :)

Spodenki są z wysokim stanem i mam świadomość tego, że poszerzają tyłek do rozmiarów trzydrzwiowej szafy, ale nie interesuje mnie to. Tyłek mam jaki mam i nic na to nie poradzę :) Upał nie wybiera:)






Przepraszam za jakość- zdjęcie robione ziemniakiem :)     





 Ostatnio szukałam w szafie spodni, które mogłabym jeszcze obciąć i jakoś sama przerobić, jednak nic nie znalazłam. Musze wybrać się do jakiegoś lumpa w celu znalezienia spodenek, które będę mogła dowolnie ozdabiać :)

Podoba wam się efekt ?


Zapomniałabym o zdjęciu swojej kotki, który postanawia oglądać świat z innej perspektywy...

Wygląda jakby miała zeza, ale nie ma! :)

czwartek, 24 lipca 2014

Wakacyjne arbuzowe orzeźwienie

Cześć!

Jak Wam mija takie piękne popołudnie ? Ja przespałam... Byłam dzisiaj od 6 w pracy i jestem wykończona. Sen to marzenie ściętej głowy :(

Przychodzę do Was z recenzją kremu, który docelowo jest przeznaczony do twarzy- ja jako nieufna konsumentka nie podjęłam wyzwania i nie nałożyłam kremu na twarz.



APIS Natural Cosmetics- nawilżający krem z arbuzem i kwasem hialuronowym



Cena: 
ok 16 zł

Pojemność:
110 ml

Opakowanie:
Plastikowy, biały słoiczek z czytelną grafiką. Arbuz na zdjęciu wygląda baardzo apetycznie :)

Skład: 
aqua, grape seed oil, sunflower oil, glycerin, carbomer, citrullus lanatus (watermelon) extract, hyaluronic acid, collagen, cetearyl alcohol & ceteareth 20,
silk protein, zinc oxide, titanium dioxide, triethanoloamine, ascorbyl palmitate, ascorbic acid, citric acid, tocopherol, methylchloroisothiazolinone, methylisothiazolinone, benzyl alcohol, parfum, annatto.

Od producenta:
Doskonale wchłaniający się krem, bogaty w ekstrakt z arbuza, kwas hialuronowy, kolagen morski i proteiny jedwabiu. Błyskawicznie i długotrwale nawilża wiążąc wodę w naskórku, uelastycznia i poprawia koloryt. Pozostawia skórę dotlenioną i aksamitnie gładką. Obecność filtrów UVA/UVB (SPF15) chroni przed szkodliwym wpływem promieniowania ultrafioletowego odpowiedzialnego za fotostarzenie się skóry.

Moja opinia:
Jak już wcześniej pisałam ani razu nie nałożyłam na twarz kremu bo po pierwsze nie nakładam na twarz produktów, których nie znałam (wyjątek TUTAJ, który i tak okazał się bublem), a po drugie zapach kremu bardziej kojarzył mi się z produktem przeznaczonym do ciała, a nie do twarzy, szyi i dekoltu. Moja opinia nie do końca będzie rzetelna bo krem jest przeznaczony właśnie do tych partii ciała. Nikt jednak nie zmusi mnie do stosowania kremu tam gdzie stosować go nie chcę :)

Krem ma delikatną konsystencję, jest lekki nie pozostawiając tłustej warstwy. Ma bardzo intensywny zapach, który co prawda jest przyjemny, ale trochę zbyt długo utrzymuje się na ciele co trochę męczy moje nozdrza. Dużym plusem jest szybka wchłanialność kremu. Krem stosowałam na ręce + dekolt i tutaj efekt jest na prawdę ciekawy. Skóra jest dobrze nawilżona i wygląda na gładką. Na miejscach depilowanych, a raczej golonych (nogi) krem totalnie się nie sprawdził- okropnie podrażnił i spowodował krostki. Co prawda moje nogi bardzo się uczulają na wszystko co się na nie nałoży (no dobra nie wszystko, ale na większość) i mam podrażnienia, jednak po tym kremie była istna teksańska masakra :( nogi całe w plamkach i piekących krostkach- kilka dni zeszło mi zanim się tego pozbyłam. Jak na razie niestety nie jestem w stanie zużyć kremu do końca, bo po prostu zapach jest zbyt intensywny i miesza się z mgiełkami, których używam w wakacje.

Teraz wytłumaczę się dlaczego nie stosuję kremów, których nie znam. Mam cerę skłonną do wyprysków, który długo się utrzymują i bardzo ciężko jest je wygoić, kremy ze sztucznymi ekstraktami i o tak intensywnym zapachu na pewno podrażniłby mi cerę i po prostu nie miałam odwagi nałożyć go na buzię.

Ocena:


Niezbędne linki:
http://www.apiscosmetics.pl/
https://www.facebook.com/pages/APIS-Natural-Cosmetics/260402573997434

środa, 23 lipca 2014

Bubel od Isany

Hej!

Dzisiaj zapraszam na recenzję odżywki, która niestety okazała się strasznym bublem :(
Odżywkę kupiłam całkowicie przypadkowo, nie czytając wcześniej recenzji ani składu. Sięgnęłam po nią, była na promocji, a jak już pewnie wiecie lecę na niskie ceny ^^

Isana Hair, Intensiv-Pflege Spülung Odżywka intensywnie pielęgnująca

 



Cena:
ok 5 zł

Pojemność:
300 ml

Skład:
Aqua, Cetearyl Alcohol, Glyceryl Stearate SE, Propylene Glycol, Stearamidopropyl Dimethylamine, Quaternium-87, Panthenol, Niacinamide, Glutamic Acid, Parfum, Alpha-Isomethyl ionone, Phenoxyethanol, Citric Acid, CI 15985.

Moja opinia:
Odżywka jest tania i ma prosty skład. Pomimo dużej pojemności jej wydajność jest praktycznie zerowa. Zdjęcia pokazuje ile jej zostało po (uwaga) ok 6 użyciach. Odżywka prawie całkowicie spływa z włosów, więc nie ma opcji żeby nałożyć jej mało... Nakładałam jej na prawdę solidną ilość przez co opakowanie się wygięło i nie dam rady tego odwrócić. Odżywka nakładana solo w ogóle nie działa na moje wysokoporowatki, nawet nie ułatwia rozczesywania. Używam jej z dodatkiem olejku ze słodkich migdałów, który ratuje każdą bublowatą odżywkę jaka wpadnie mi w ręce- niestety w tym przypadku nawet on nie uratował produktu. Odżywka nakładana zarówno na krótko jak i na długo nie działa fajnie. Mam wrażenie przesuszonych i sianowatych włosów (inna sprawa, że takie są, ale nie trzeba tego podkreślać). Odżywka bardzo źle się u mnie sprawdziła, więcej na pewno jej nie kupię. 

Ocena:






czwartek, 17 lipca 2014

Biały Jeleń- szampon idealny

Cześć :)

Już po raz kolejny przepraszam, za bardzo długą nieobecność na blogu, ale czas mi na to nie pozwala. Miałam trochę spraw do załatwienia, papiery na studia, latanie po lekarzach medycyny pracy, aż nareszcie rozpoczęcie pracy. Tak znalazłam pracę. Jestem "pracownikiem produkcji spożywczej" w Agrovicie. Praca ciężka, 8 h na nogach, 15 minut przerwy i w dodatku na akord- 0,11 zł za słoik ogórków konserwowych. Pieniądze z tego będą marne, ale za to jakie bogate doświadczenie zawodowe, no i żadna praca nie hańbi!

Wracając do tematu przedstawiam Wam mój ulubiony szampon! Po raz kolejny udowadniam, że tanie nie znaczy gorsze. O szamponach możecie poczytać w TYM poście.


Hipoalergiczny szampon do włosów Biały Jeleń




Cena:
6 zł za 300  ml- cena wizażowa, w moim sklepie jest chyba trochę droższy.


Opakowanie:
Prosta biała buteleczka z ładną grafiką- czytelne napisy, brak naklejek. Wygodny dozownik, szampon nie wylewa się na rękę w zbyt dużej ilości.


Od producenta:
Hipoalergiczny szampon Biały Jeleń z naturalnym chlorofilem powstał z myślą o osobach z różnego rodzaju alergiami i problemami skórnymi. Jest przeznaczony głównie dla osób o skórze wrażliwej, mieszanej i do włosów tłustych. Jego receptura została oparta na naturalnych, bezpiecznych i delikatnych środkach myjących i pielęgnujących włosy, które po umyciu łatwo się rozczesują, są miękkie, lśniące i puszyste.
Przebadany klinicznie wśród osób z alergiami skórnymi. Nie zawiera alergenów i sztucznych barwników.
Zawiera:
• proteiny pszeniczne ułatwiające rozczesywanie
• bawełnę wygładzającą powierzchnię włosa
• biotynę zwaną witaminą pięknych włosów
• naturalny chlorofil regenerujący podrażnioną skórę.

Skład:
Aqua, Sodium Laureth Sulfate, Cocamide DEA, Cocamidopropyl Betaine, Decyl Glucoside, Lauryldimonium Hydroxypropyl Hydrolyzed Wheat Protein and Lauryldimonium Hydroxypropyl Hydrolyzed Wheat Starch, Laureth-7 Citrate, Gossypium Herbaceum Seed Extract, Parfum, Trimethylolpropane Trioleate (and) Laureth-2, Citric Acid, Tetrasodium EDTA, DMDM Hydantoin, Methylchloroisothiazolinone, Methylisothiazolinone, Urea, Disodium Phosphate, Biotin, Diethylhexyl Syringylidene Malonate, Caprylic/Capric Triglyceride, PEG-14 M, CI 75810 (27.08.2010)

Moja opinia:
Szampon jest bardzo delikatny, ale jednocześnie dobrze oczyszcza włosy. Mam wymagającą skórę głowy, którą łatwo podrażnić, ten szampon nie zrobił tego ani razu! Jest bardzo przyjemny dla mojej skóry, a włosy pozostawia miękkie i przyjemne w dotyku. Dobrze sprawdza się przy zmywaniu oleju, chociaż nie wiem jak by się zachował gdybym miała naolejowany skalp- robię to bardzo rzadko więc nie mam porównania.
Ma wygodne, czytelne opakowanie. Konsystencja jest w sam raz, produkt nie jest lejący się i dobrze rozprowadza się na włosach. Zapach ma neutralny. Niestety nie wpłynął na przetłuszczanie się skalpu, ale nie wymagałam tego od szamponu. Jestem na prawdę zadowolona i pewnie jeszcze po niego sięgnę :)


Dodatkowo:

W sklepach jest dostępna również odżywka od Białego Jelenia, która jest przeznaczona do włosów zniszczonych i suchych, czyli dokładnie takich jak moje. Chętnie ją przetestuję, chociaż nie wiem jeszcze kiedy- jak na razie mam kilka rzeczy do zdenkowania. Jeżeli używałyście tej odżywki- proszę o radę czy warto w ogóle kupować :)


Produkt oceniam na:






Niestety nie mogę zapowiedzieć kolejnego posta, nie mam na niego czasu, chociaż koncepcja jest :)
Dzisiaj przerobiłam 513 słoików ogórków konserwowych i jestem padnięta. Od 4.30 jestem na nogach i nie bardzo kontaktuje- czuję się jak po dobrej imprezie. Grafik nie pozwala na odpoczynek, pracujemy na 3 zmiany, jutro idę na 14-22 w sobotę tak samo, niedziela i poniedziałek 22-6 rano. Nie wiem kiedy będę pisać posty, bo po pracy jestem super zmęczona i marzy mi się odpoczynek- moje wakacje się skończyły :(

Jak na ironię przez cały dzień nuci mi się piosenka- Ogórek wąsaty...  zboczenie zawodowe ? :(




czwartek, 10 lipca 2014

Szampony, które polecam

Cześć wszystkim! 

Od dwóch dni chodzę rozemocjonowana, bo oglądałam Błękitną lagunę. Oglądałam to co prawda nie po raz pierwszy, ale i tak się zachwycałam. Nie mogłam się powstrzymać i dzisiaj włączyłam drugą część czyli Powrót do błękitnej laguny. Ten film jest piękny <3!

No, ale nie o tym dzisiaj! Przedstawiam Wam swoją armię szamponów, które polubiłam i do których na pewno wrócę jak się skończą



Isana do włosów rudych

Szampon, który na moim blogu był pokazywany miliony razy.
Szampon przeznaczony dla naturalnych i farbowanych rudowłosych. Jego celem jest podkreślanie koloru włosów ( ja nie używam go przy każdym myciu). Ma w składzie ekstrakt z lawsonii czyli z krzewu henny.
Szampon dobrze oczyszcza, nie obciąża i nie przetłuszcza włosów, co najważniejsze ładnie podkreśla ich kolor i zatrzymuje go na dłużej
. To jedyny szampon do rudych włosów jakiego używałam i z całą pewnością mogę go polecić wszystkim rudowłosym!

Bambi szampon dla dzieci

Szamponik (kojarzący się z jelonkiem <3) ma małą pojemność, bo tylko 150 ml, ale mi w zupełności wystarczył na miesiąc! Używam go stosunkowo rzadko, bo tylko wtedy gdy chcę oczyścić włosy z silikonów, bo on robi to najlepiej. Szampon tak dokładnie oczyszcza włosy, że gdy są mokre ciężko jest wsadzić między nie palce... Dobrze działa przy zmywaniu oleju, chociaż ja wolę używać do niego szamponu opisanego niżej :)


Green Pharmacy szampon z pokrzywą zwyczajną


Produkt kupiłam dla mamy, która ma okropny problem z przetłuszczającymi się włosami (u mnie to rodzinne, babcia, mama i ja mamy ten problem). Niestety chyba nie podziałał jak trzeba, ale dla mnie to nie problem, bo mi nie przeszkadza codzienne mycie- nawet to lubię, bo nie wyobrażam sobie nie umyć włosów i się dobrze z tym czuć. Szampon dobrze oczyszcza włosy z oleju i pięknie pachnie. Lubię go bo jest lekki i nie obciąża włosów :)


Chantal Sessio szampon do włosów cienkich

Szampon kupiła mama, ale ten też jej się nie sprawdził. Używam go ja i bardzo sobie chwalę. Na starcie byłam przekonana, że będzie obciążał, przetłuszczał i na pewno spowoduje u mnie łupież, ale nic takiego się nie stało! Szampon zapewnia moim włosom odpowiednią ilość silikonów. Sessio jest na prawdę dobry, nie wiem ile kosztował, ale to jeden z niewielu tego typu szamponów, które się u mnie sprawdzają. 


Biały Jeleń szampon do włosów hipoalergiczny z naturalnym chlorofilem do skóry tłustej

Szampon, którego nie ma na zdjęciu, ale jest w moim sercu :) Hihihi dobra przesadziłam, ale serio go uwielbiam! Zdenkowany jakiś czas temu, oczywiście bez recenzji -.- Szampon, który na prawdę podbił moje serce, jest bardzo delikatny, dobrze oczyszcza i pozostawia miękkie włosy.



A Wy jakie szampony lubicie najbardziej ? :)

poniedziałek, 7 lipca 2014

Odświeżający krem nawilżający od Green Pharmacy

Cześć!

Przepraszam za długą nieobecność na blogu, po prostu nie mam ostatnio ochoty na pisanie. Prognozy obiecują upały, ale zamiast cudownego słoneczka od rana była burza :(

Dzisiaj zapraszam na recenzje kremu Green Pharmacy


Cena:
ok 7 zl

Pojemność:
150 ml

Opakowanie:
Słoiczek z grubego, ciemnego plastiku. Ładna grafika kojarząca się z czymś bardzo naturalnym- przez kwiatki nagietka :) Opakowane nie ślizga się w rękach.

Skład:
 Aqua,  Ethylhexyl Stearate,  Paraffinum Liquidum, Sorbitol,  Petrolatum,  Cetearyl Alcohol, Ceteareth-20,  Glyceryl Stearate,  Macadamia Ternifolia Seed Oil,  Butyrospermum Parkii (Shea Butter),  Calendula Officinalis Flower Extract,  Dimethicone,  Panthenol, Parfum, Propylene Glycol, Acrylates/C10-30 Alkyl Acrylate Crosspolymer, Tetrasodium EDTA,  DMDM Hydantoin, Iodopropynyl Butylcarbamate,  Triethanolamine, Benzyl Salicylate, Hexyl Cinnamal, Hydroxycitronellal, Limonene, Linalool

Od producenta:
"Inspirowany Naturą. Zawiera ekstrakt z nagietka, masło she, olej makadamia, pantenol. Optymalna równowaga nawilżenia. Przyjemna świeżość bez odczucia suchości. Odbudowana warstwa ochronna.  Gładka, jędrna cera, wzmocniona, ujędrniona, miękka, piękna cera."




Moja opinia:
Wizualnie krem ma dosyć ciężką konsystencję kojarzącą się z masłem, a nie kremem, jednak szybko się wchłania i jest delikatny.
Nakładam go zarówno na dzień jak i na noc i jestem bardzo zadowolona. Krem ma dużą pojemność i jest na prawdę wydajny. Szybko się wchłania i nie zostawia tłustej warstwy, nadaje się również pod makijaż- nie roluje się, a podkład dobrze się wtapia w skórę.


Jak na razie nie zauważyłam zapychania skóry, pory są nawet lekko mniej widoczne, chociaż nie wiem czy kremik na to wpłynął.


Krem jest tani, dobrze nawilża skórę, nie pozostawia suchych skórek i jest na prawdę mega wydajny.


Krem zakupiłam przypadkowo, szukałam kremu z Fitomedu, który jak na razie zdobył moje serce, ale wówczas nie było go w aptece :(

 Jestem z tego kremu bardzo zadowolona i oceniam go na:





wtorek, 1 lipca 2014

Czerwcowa aktualizcja włosowa

Cześć!


Na szczęście już po wynikach matur, jestem z nich bardzo zadowolona! Papiery na studia już złożone więc bez stresu

Czerwiec to nie był dobry miesiąc dla włosów, za bardzo o nie nie dbałam, nie było czasu, chęci, sama nie wiem czemu....

No tak czy siak moje pielęgnacja przedstawia się w następujący sposób:




Oczyszczanie

  • Isana do włosów rudych
  • Sessio Szampon zwiększający objętość
  • Biały Jeleń- szampon hypoalergiczny
  • Facelle- od czasu do czasu
  • Bambi szampon dla dzieci




Odżywianie

  • Odżywka ze skrzypem polnym od Farmony
  • Kallos, Silk, Silk Hair Mask (Maska do włosów suchych)
  • Ekspresowa odżywka regenerująca Gliss Kur Liquid Silk




Zabezpieczanie

  • Jedwab Chi (uwielbiam ten produkt!)
  • Olejek arganowy Greenelixir (z biedry)


Oleje

  • BD fur Mama
  • Oliwa z oliwek
  • Olejek ze słodkich migdałów

Jak łatwo zauważyć w mojej pielęgnacji oprócz kilku szamponów nie zmieniło się nic. Co prawda raz pofarbowałam włosy farbą ziołową, ale nie ma już po niej śladu.

W tym miesiącu do odżywki lub maski, którą nakładałam na umyte włosy dodawałam 6 kropel olejku ze słodkich migdałów- efekt nieziemski ! Włosy mega miękkie!

Niestety muszę pokombinować w odżywkach przy dużej wilgotności moje włosy puszą się niesamowicie- jak pudel!

22 czerwca ścinałam włosy, ale obecnie ich nie mierzę więc nie wiem jakiej są długości- poza tym raz są proste raz falowane, więc co ja mogę o nich powiedzieć...


Tak wyglądają po przeczesaniu ich grzebieniem o szeroko rozstawionych ząbkach :)


A tak jak są nie uczesane i w trochę innym świetle:


Koloru nie będę określała, bo są bardzo wypłukane i rozjaśnione słońcem. Nie mam zamiaru ich farbować aż do końca września, nie wydaje mi się żeby coś mi się odmieniło. Życzcie mi powodzenia w wytrwałości :)


Chyba odkryłam przyczynę kiepskiego stanu włosów!

Wczoraj poszłam do Centrum Krwiodawstwa z zamiarem oddania krwi. Wyszłam poddenerwowana, bo nie dość, że nie oddałam krwi to w dodatku dowiedziałam się, że mam niedobory żelaza i anemię! Niestety nie dostałam wyników badań, jutro lecę do przychodni na podstawowe badania. Zgłębiłam swoją wiedzę o niedoborze żelaza i to może być przyczyną moich łamiących, wypadających i ciągle rozdwojonych włosów! Nie wiem czy to realne, żeby w niecałe 2 tygodnie od ścięcia mieć rozdwojone włosy...

Dostałam dietę bogatą w żelazo, nie mam pojęcia jak ja je uzupełnię bo dieta jest okropna. Większość z rzeczy z listy jest według mnie niejadalna (salceson ciemny, wątroba, płucka) nie wezmę tego do ust, nie mówiąc o regularnych posiłkach... Wiem histeryzuję, ale nic na to nie poradzę.

Jak Wasze czerwcowe włosy? :)



Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Blogger Gadgets