Kopiowanie, przetwarzanie i rozpowszechnianie tych materiałów w całości lub w części bez mojej zgody jest bezwzględnie zabronione i stanowi naruszenie praw autorskich. Naruszenie regulaminu będzie skutkowało konsekwencjami prawnymi! Podstawa prawna: Dz. U. 94 nr 24 poz. 83, sprost.: Dz. U. 94 nr 43 poz. 170.

piątek, 27 września 2013

2 in 1 czyli recencja włoskiej maski oraz najświeższe hennowanie :)

Wraz z końcem wakacji oczywiście skończyły mi się wszystkie najpotrzebniejsze produkty, bez których absolutnie nie mogę się obejść. Między innymi skończyła mi się moja ulubiona odżywka Joanna Naturia, a razem z nią Garnier. Strasznie smutna poleciałam od razu do Rossmanna i niestety nie znalazłam, żadnej odpowiadającej mi odzywki! Joanny nie było, a chciałam wziąć coś innego niż Garnier, do przetestowania, musiałam zadowolić się więc czymś innym. Niestety nic konkretnego mi się nie rzuciło w oczy, więc "troszkę" zdenerwowana poszłam do innego sklepu w którym również są kosmetyki.

"Drogeria" słynie z przeterminowanych produktów (nie zawsze, ale lakierów do paznokci czy tuszu do rzęs bym tam nie kupiła) więc raczej się na nic nie nastawiałam. Tam niestety była tylko mała wersja Joanny, zdecydowałam się jej nie brać, bo opakowanie starczyło by mi może na 3 tygodnie oszczędnego użytkowania. Na wszelki wypadek zapytałam jeszcze ekspedientki czy może będą takie odżywki, odpowiedziała, że raczej nie, ale może mi polecić włoską maskę do włosów. Ekspedientka oczywiście bardzo wychwalała, ale wiadomo każdy chce zarobić. Nieco zdegustowana brakiem jakiejkolwiek odżywki, zerknęłam na opakowanie. W związku z tym, ze wszystko było po włosku, a ze składu zrozumiałam tylko tyle, że jest proteinowa, postanowiłam ją wziąć.

Szokująca cena: 7,50/500ml! Doszłam do wniosku, że jeżeli nie będę zadowolona to nawet nie będę żałować, że przepłaciłam.  I opłaciło się! Maska rzeczywiście świetnie nawilża i wygładza włosy. Są miękkie i ładnie lśnią :)














Dziś podczas hennowania postanowiłam dodać dużą ilość odżywki bo bałam się wysuszenia po ziołach. Między odżywką z Glorii, a odrobiną odżywki z Garniera dodałam jakieś 2 stołowe łyżki Maski Liabel Crema Capelli lisci effetto seta. Włosy są cudowne! Nigdy nie miałam tak miękkich włosów zaraz po hennowaniu. Hennę trzymałam na włosach ok 2.5 godziny (o przyrządzeniu henny przeczytacie TUTAJ



Na tym zdjęciu bardzo dobrze widać efekt kuracji Koprem i Siemieniem <babyhair>



Pozdrawiam  RedHairControl

środa, 25 września 2013

Idealny prezent urodzinowy :)


Zawsze marzyłam o kocie. Dziś moje marzenie się spełniło <3


Dziękuję Marlenko <3




Z mamusią najlepiej <3






 






Dwa słodziaki


Nie śpię, bo kot zajął mi łóżko


niedziela, 22 września 2013

Ulubieńcy września

Dzisiaj chcę się z wami podzielić moimi wrześniowymi ulubieńcami


Liabel Crema Capelli lisci effetto seta

 

Proteinowa maska do włosów prostych. Kupiłam ją przypadkowo. Całkiem fajnie nawilża włosy, nie obciążając ich, dodatkowo ma przyjemny zapach. Włosy są miękkie i wygładzone. Ładnie się układają i nie puszą za bardzo. Cena to 7,50 zł za 500ml więc oszałamiająco. Jedynym minusem jest dostępność i brak wszelkich opinii w internecie. 

Oto skład:  Aqua, Cetrimonium Chloride, Cethearyl Alcohosl, Parfume, Ceteareth 20, Ceteareth 12, Hydrolyzed Keratin, Hydrolyzed Silk Protein, Methylchloroisothiazolinone, Metrylisothiazolinone







Gloria Maska do włosów suchych, zniszczonych i farbowanych


Kolejny produkt dostępny jedynie w Auchanie. Niestety nie sprawdziła się u mnie jako maska regenerująca, włosy nie były aż tak odżywione jak tego oczekiwałam. Używałam jej jako dodatek do masek domowych, myślę, że dodam ją także do henny. Fajnie zachowywała się też przy nakładaniu bez spłukiwania, oczywiście w bezpiecznej ilości :) Najgorszy jest jednak zapach, a raczej smród przypominający płyn do płukania tkanin. Fuu śmierdzi na kilometr nawet po spłukaniu włosów.

Aqua, Cetrimonium Chloride, Cetyl Alcohol, Humulus Lupulus Extract, Parfum, Panthenol, glyceryl
stearate, citric acid, 
Methylchloroisothiazolinone(and) Methylisothiazolinone,
Bromonitropropandiol,

Citronellol, Hexyl Cinnamal, Limonene,
Benzyl Salicylate, Citral.




Woda Brzozowa- Gloria



Znana, lubiana i niestety strasznie śmierdząca woda brzozowa. Kupiłam ją z myślą o walce z wypadającymi włosami. Chodziło mi również o porost włosów :) Nie zawiodłam się! Włosy mniej wypadają i mam mnóstwo nowych baby hair! Musiałam niestety przelać ją, do innego opakowania, bo szklana buteleczka myliła mi się z opakowaniem lakieru również z Glorii.

Skład: alcohol denat., betula verrucosa extract, glycerin, ethylparaben, aqua

 

 

Calcium pantothenicum



Pomimo, że nie pisałam o tym we wrześniowym planie, zaczęłam stosować CP. Pomysł zrodził się przypadkowo i wcale nie żałuję! CP bardzo wpłynęło na moją cerę :) Jest teraz w dużo lepszym stanie niż było. Wcześniej nie narzekałam na jakiś straszny wysyp czy coś w tym rodzaju, ale już po 2 tygodniach stosowania 2 tabletek dziennie zauważyłam, że moja cera jest dużo ładniejsza. Paznokcie zaczęły szybko rosnąć i są twardsze :) Jedynym minusem jest to, że CP dosyć mocno wpłynęło na mój sen. Tabletki zażywam zazwyczaj rano przy śniadaniu, przez cały dzień było spoko, a następnego dnia koszmar! Miałam straszny problem ze wstawaniem :( Kładłam się ok 22:15-22:30 nie mogłam wstać o 6! Zazwyczaj nie mam problemów ze wstawaniem, ale mając na 8 do szkoły, nie mogę pozwolić sobie na zaspanie. Musiałam nastawiać budzik na 5:50 żeby się rozbudzić, a jednocześnie jakoś nie zasnąć. Na szczęście to jedyny minus jaki zauważyłam



Koper włoski- herbatka



Piję regularnie od 1 września. Pychocie! Uwielbiam zioła, pokrzywę i koper włoski mogłabym pić litrami :) Prawdę mówiąc ciężko mi powiedzieć, czy koper włoski wpłynął na moje włosy tak jak tego oczekiwałam, ale nawet jeżeli nie to i tak bardzo mi posmakował. Ma lekko słodki smak i ładny zapach. Dodatkowo wspomaga pracę jelit i poprawia trawienie (nie żebym wcześniej narzekała ;> ) O koprze pisałam TUTAJ, poruszyłam tam między innymi temat wpływu kopru na porost piersi. Niestety tego nie zauważyłam, ale nie mam zamiaru rozstawać się z herbatką,więc jeżeli zauważę to na pewno to opiszę :)



Na koniec zostawiłam tusz do rzęs który kupiłam na promocji w Biedronce :)

Maybelline, Volum' Express

Normalna cena to od 17 do 27 zł. Ja w biedronce kupiłam go za 16.99 ! Do tego była również kredka, do wyboru biała lub czarna. Zdecydowałam się na białą, ale pierwsze co zrobiłam to połamałam ją temperując. Z kredki nie jestem zadowolona, ale z tuszu jak najbardziej! Fajnie pogrubia rzęsy, wydłuża je i rozczesuje. Więcej napiszę w recenzji tuszu :)














Dobrej nocy! :)
Pozdrawiam  RedHairControl

poniedziałek, 9 września 2013

Moje ulubione produkty do ust :)

Bardzo rzadko maluję usta, błyszczyków nie lubię, a szminki szybko się ścierają lub wysuszają usta. Od pewnego czasu jednak zaczęłam używać produktów, które są dla mnie niemalże idealne!

Do tej pory używałam jedynie pomadek ochronnych, bardzo upodobałam sobie Carmex wiśniowy, jaśminowy oraz naturalny. Najbardziej jestem zadowolona z wiśniowego, smak nie był tak duszący jak przy naturalnym. Jednak Carmex sprawdza mi się jedynie na późną jesień i zimę, usta za bardzo uzależniają, przy odstawieniu znów miałam problemy. Drażniło mnie jednak, że zimą Carmex lekko zamarzał...

Oto produkty, bez których nie mogę się obejść:



  • Lovely, Natural Lip Stick pomadka w sztyfcie z kamforą i mentolem KWC


Super! Jest bardzo delikatny a co najważniejsze działa podobnie jak Carmex! Jednak bije go na głowę ceną. Za ten zapłacę ok 4 zł, za Carmex ok 10.

Zapach cudowny, uwielbiam aromat kamfory i mentolu <3 mniam. Bardzo wydajny, nie trzeba nakładać go dużo, bo i tak się długo utrzymuje. Świetnie koi i nawilża spierzchnięte usta. Ma ładne i wygodne opakowanie.





  • Masełko do ust z Nivea, vanilla i macadamia KWC
Masełko ma bardzo przyjemny zapach, wersja malinowa kojarzy mi się z mambą <3 Fajnie nawilża i wygładza usta. Cena to ok 10 zł, ja kupiłam za 7 na promocji w Rosie :)
Jedyny mankamentem jaki zauważyłam jest opakowanie. Strasznie niewygodne, nie wiem czy tylko moja wersja, ale strasznie ciężko się otwiera do tego stopnia, że połamałam sobie na nim paznokcia ;/ Po tym niemiłym incydencie przełożyłam go to innego opakowania.







Uwielbiam ten produkt, jest pyszny !
miałam przyjemność testować Fantę, Sprita, Coca-Cola, Coca-Cola Vanilla, i jakiegoś truskawkowego (chyba)
Najlepszy na szybki ratunek dla ust, które nie wymagają silniejszego nawilżenia.
KWC informuje nas, że zapłacimy za niego 10 zł, niestety nie mogę potwierdzić, gdyż każdy z nich był zakupiony za granicą w dodatku nie przeze mnie.




  • Lip Tint- permanentna szminka w kremie KWC


Mój ulubiony i jeden z niewielu produktów, które tak namiętnie stosuję :) Daje śliczny kolor na ustach, który pogłębia się wraz z warstwami, co ważne wraz z tymi warstwami nie wydaje się go jakoś mega dużo, bo ładnie się wchłania. Ma przyjemny owocowy zapach, nie smakuje najlepiej, ale nie jest w końcu do jedzenia :)
Moja ocena to 5/5 !
Kupiłam go w biedrze za 7 zł




  • Manhattan Soft Mat Lipcream KWC

 Cudowna pomadka! Posiadam kolor 54L i jestem bardzo zadowolona :) Na prawdę matuje usta, długo się utrzymuje, przyjemny zapach. Jedyny minus jaki zauważyłam to to, że trochę rozmazuje się na jedynkach, ale to chyba przez to, że od razu jak się nią umaluję to zaczynać gadać zamiast trochę odczekać :)
Według KWC kosztuje 15 zł, ja zapłaciłam trochę mniej, nie wiem dokładnie ile, ale kupowałam go w internecie :)
Baaardzo polecam!













Pozdrawiam  RedHairControl
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Blogger Gadgets