Kopiowanie, przetwarzanie i rozpowszechnianie tych materiałów w całości lub w części bez mojej zgody jest bezwzględnie zabronione i stanowi naruszenie praw autorskich. Naruszenie regulaminu będzie skutkowało konsekwencjami prawnymi! Podstawa prawna: Dz. U. 94 nr 24 poz. 83, sprost.: Dz. U. 94 nr 43 poz. 170.

czwartek, 11 grudnia 2014

To co kocham w świętach najbardziej czyli Christmas Tag!

Cześć!


Święta zbliżają się wielkimi krokami, ja od kilku tygodni kupuję ozdoby i prezenty świąteczne. Myślę nad postem dotyczącym dekoracji na choinkę i do pokoju, jeszcze co prawda nic nie zmieniłam, ale wkrótce się to zmieni
:) Święte są piękne więc zapraszam Was na Christmas Tag!

Te lampki zrobiłam sama! :))


1 - Pierwsze skojarzenie ze Świętami?
Szał świątecznych zakupów i masa ozdób które kupuję już na kilka tygodni przed świętami. 

2 - Ulubiony świąteczny film?
Nie mam w zwyczaju oglądać świątecznych filmów, czasami obejrzę Kevina.

3 - Ulubiony świąteczny kolor? 
Czerwony i złoty, najlepiej z dużą ilością brokatu <3

4 - Ubierasz się odświętnie czy spędzasz Święta w piżamie?
Odświętnie. Święta to wyjątkowy czas, który spędzam z rodziną, nie wyobrażam sobie być wówczas w piżamie. 

5 - Jeśli w tym roku miałabyś dać prezent tylko jednej osobie, kto by to był?
To było by bardzo egoistyczne, ale chyba zrobiłabym prezent sobie samej :D Nie umiem wybrać, kto w moim życiu jest najważniejszy, bo takich osób jest kilka. Najlepiej zrobić prezent sobie samemu, inni również by coś sobie kupili i gitara :D

6 - Otwierasz prezenty w Wigilię czy świąteczny poranek?
W Wigilię, ostatnio przychodzi do mnie prawdziwy Święty Mikołaj :D

7 - Czy kiedykolwiek zbudowałaś dom z piernika?
Nie, ale nie jestem jakoś specjalnie uzdolniona manualnie więc i tak na pewno by mi nie wyszło ;)

8 -  Gdzie spędzasz przerwę świąteczną?
W domu. Leżę i czekam aż schudnę po świątecznym obżarstwie

9 - Jakieś świąteczne życzenia?
Jeżeli chodzi o prezenty to marzy mi się szczotka z włosia dzika. A ogólnie to spokoju i rodzinnej atmosfery! <3

10 - Ulubiony bożonarodzeniowy zapach?
Uwielbiam zapach choinki, tej żywej oczywiście. No i zapach świątecznego stołu <3

11 - Ulubione świąteczne potrawy?
Pierog z kapustą i grzybami <33

12 - Bez czego nie wyobrażasz sobie świątecznego wystroju domu?
Choinka jest obowiązkowa, dodatkowo lampki i stroiki świąteczne porozstawiane wszędzie gdzie to możliwe :)




środa, 10 grudnia 2014

Kallos bananowy- recenzja


Hej!


O Kallosie bananowym jest ostatnio tak głośno jak o tym, że za chwilę Wigilia. Używałam jej przez ostatnie tygodnie i wczoraj było jej ostatnie tchnienie, w związku z tym postanowiłam napisać Wam recenzję.





Cena:
ok 10 zł za 1 litr


Opakowanie:
Litrowe wiaderko o intensywnie żółtej barwie. Opakowanie jest czytelne, etykiety się nie odklejają i nie namakają. Niestety minusem tych masek jest to, że mokrymi rękoma ciężko jest odkręcić wieczko, dużo lepsza była by pompka, lub mniej śliskie wieczko.

Od producenta:

"Bananowa maska z zawartością aktywnych składników - A, B1, B2, B3, B5, B6, C, witamina E, olej z oliwek i ekstrakt banana - błyskawicznie nawilża, odmładza i pobudza włosy. Tworzy specjalną warstwę ochronną na włosach, dzięki czemu są bardziej odporne na szkodliwe działanie gorącego powietrza oraz inne czynniki atmosferyczne. Rozjaśnia, nadaje gładkość i miękkość suchym, słabym, matowym włosom. "

Skład:
Aqua , Cetearyl Alcohol (subst. zmiękczająca), Cetrimonium Chloride (konserwant), Olea Europaea Oil (oliwa z oliwek), Parfum, Citric Acid, Cyclopentasiloxane (subst. nawilżająca i zmiękczająca włosy), Dimethiconol (nawilżacz i subst. zmiękczająca), Propylene Glycol (subst. odżywiająca skórę), Musa Sapientium Fruit Extract (ekstrakt z banana), Niacinamide (subst. wygładzająca), Calcium Pantothenate (subst. odżywiająca włosy), Sodium Acsorbyl Phosphate, Tocopheryl Acetate (przeciwutleniacz, pochodna wit. E), Pyridoxine HCI (wit. B6), Maltrodextrin Sodium Starch, Octenylsuccinate Silica, Benzyl Alcohol (konserwant), Methylchloroisoth Iazolinone, Methylisothiaz Olinone.



Moja opinia:

Maska ma cudowny zapach, który jest wyczuwalny nawet przy zawinięciu włosów w turban.
Maskę stosowałam na różne sposoby, nakładałam ją zarówno na włosy suche, naolejowane, mokre (umyte) oraz jako maska tuningowana. Zależnie od tego jak ją stosowałam maska miała różne działanie. Najlepiej sprawdzała się oczywiście tuningowana, ale to można powiedzieć o wszystkich maskach. Nakładana solo na kilka minut po umyciu (jak odżywka) fajnie nabłyszcza i nawilża, ale nie wygładza włosów. Są miękkie i przyjemne w dotyku, ale jednocześnie są też bardzo puszyste przez co wyglądają na spuszone. Często stosowałam  ją jako baza pod domowe maski, bardzo dobrze działała z dodatkiem miodu i oleju lnianego.
Ogólnie jestem zadowolona z tej maski, nie jest to produkt, który zregeneruje mocno zniszczone włosy (wcale tego nie oczekiwałam), ale po dodaniu kropelki oleju była by na prawdę bardzo dobra. Minus za brak prawdziwego wygładzenia, ale plus za piękny zapach i dużą wydajność. Stosowałam ją razem z siostrą, ale ona ma o połowę krótsze i o połowę gęstsze włosy no i nie stosowała jej tak często jak ja, a pomimo tego maski starczyło mi na ponad miesiąc.
Często stosowałam ją do ujarzmienia piórek, które latały w okół mojej głowy gdy miały styczność z wilgocią, wówczas całkiem fajnie je wygładzała i nie przeciążała.

Takie są efekty na włosach wysokoporowatych, ale myślę, że warto kupić tę maskę nawet jeżeli będziemy ją jedynie tuningować. Podejrzewam, że na włosach średnio/ niskoporowatych sprawdziła by się idealnie :)


Co o niej sądzicie ?

A to są moje ostatnie włosowe zakupy:










niedziela, 7 grudnia 2014

Niedziela dla włosów #15- totalna porażka, łzy i soda oczyszczona

Cześć.

Dziś nie jestem w nastroju na cokolwiek, mam tak zły humor, że najchętniej siedziałabym ciągle w domu. Wczoraj wieczorem postanowiłam pomalować włosy. O ostatnim malowaniu farbą Loreal Preference Mango 74 możecie przeczytać TUTAJ. Od tego czasu minęło ponad 2 miesiące i kolor był już dosyć mocno spłukany, a odrosty raziły po oczach.

 Do farbowania użyłam Chantal Color Variete Rudy 7.1 Włosy miałam delikatnie przetłuszczone, na końce nałożyłam olej lniany.

 Niestety pomimo podcięcia włosów farby zabrakło i byłam zmuszona użyć dwóch opakowań. Wiadomo, że nie powinno się zostawiać otwartej farby, więc uznałam, że wymieszam całą, nałożę na włosy obficie i resztę po prostu wyrzucę.

Po nałożeniu farby na całe włosy zawinęłam je w czepek i założyłam turban.  Dobrze wiedziałam o tym, że farba złapie mocniej i głębiej, ale oczywiście zignorowałam swoją kobiecą intuicję i przez pół godziny (taki był zamiar) paradowałam z turbanem, W tym czasie odkurzałam i po prostu straciłam poczucie czasu i nim się zorientowałam minęło ok 40 minut. Szybko umyłam włosy i to co zobaczyłam spowodowało, że mało się nie popłakałam. Włosy były czerwono-różowe! No i jedyne co mogłam zrobić to iść i znów umyć włosy. Wiem, że to zbrodnia, ale myłam je jakieś 7 razy. Przy 5 myciu użyłam sody oczyszczonej + Facellle (byłam strasznie zdesperowana). Włosy były tak tępe, że nie mogłam wsadzić palców między nie, kolejne dwa mycia odbyły się przy użyciu silikonowego szamponu Garnier. Na koniec nałożyłam odżywkę Garnier z żurawiną, co ułatwiło rozczesanie.


Miałam już wtedy wszystkiego dość więc pozwoliłam siostrze wysuszyć sobie włosy przy użyciu suszarki Rowenta. Włosy niestety niewiele zmieniły swój kolor, ale już nie jestem stanie nic na to poradzić.





Zdjęcie jest robione w świetle naturalnym :( Kolor sam w sobie jest całkiem ok, tylko, że ja po prostu źle się w nim czuję i źle wyglądam. Jestem za blada, skóra wydaje się być żółta przy tym odcieniu a sińce pod oczami wyglądają obrzydliwie.

Kolor równomiernie pokrywa całe włosy, odrosty są ładnie zakryte, a przede wszystkim pasma nie są zniszczone jak to było po farbie Loreal. Włosy są miękkie i ładnie lśnią, ale mają po prostu brzydki kolor.

Wiecie co w tym wszystkim jest najgorsze? Że to nie jest wina farby, a tylko i wyłącznie moja! Bo to ja trzymałam farbę za długo i w zbyt wysokiej temperaturze :( Niech żyje głupota!




czwartek, 4 grudnia 2014

Listopadowa aktualizacja włosowa- odrost, cięcie

Cześć :)


Przychodzę dziś do Was z aktualizacją włosową. Listopad był miesiącem niezwykle intensywnej pielęgnacji, na pewno przyczyniły się do tego mrozy, które już nadeszły.

Oczyszczanie:
- Szampon Isana do włosów rudych
- Szampon Garnier Fructis Color Resist
- Szampon Barwa pokrzywowy

Odżywianie:
- maska bananowa (nakładałam ją zazwyczaj po każdym myciu nawet na kilka minut)
- odżywka Garnier Ultra Doux z olejkiem arganowym i żurawiną
- odżywka Ziaja do włosów łamliwych b/s (niestety się nie sprawdziła)
- oleje: lniany, winogronowy, oliwa z oliwek, BDFM (tutaj od miesięcy nic się nie zmienia)
- algi morskie
- jajko, mąka ziemniaczana, miód, jogurt naturalny, kakao

Zabezpieczanie:
- jedwab Chi

Inne:
- lakier do włosów (tylko na grzywkę)
- jednorazowe użycie l-cysteiny, d-panthenolu, mocznika oraz hydrolatu keratyny



Włosy po listopadowej pielęgnacji:
Wtorek 02.12.2014 r

Zdjęcie w świetle sztucznym, kolor jest intensywniejszy, a włosy miałam po płukance z mocznikiem. Są nabłyszczone od mocznika + sztuczne światło. 




A oto mój gigantyczny odrost, który będę hodować jeszcze przez tydzień. W rzeczywistości nie jest aż tak czarny, jest raczej ciemno siwy (jest taki kolor?). Odrost wydaje się większy, ale wynosi 2 cm, co daje mi 1 cm przyrostu miesięcznie :(
Co prawda nie stosowałam żadnych przyśpieszaczy porostu, ale liczyłam na przynajmniej 3 cm.
Chyba moje włosy tak samo jak u Ani z YT z kanału Czeszemy nie chcą rosnąć więcej.


Noo i oczywiście suche końce musiały zostać podcięte, a włosy wyrównane więc ubyło mi tyle co urosło. Dzisiaj razem z T byłam u fryzjera i straciłam tyle ile urosło. Więc tak na prawdę przyrost żaden, ostatnio były podcinane niecałe 2 miesiące temu, ale końcówki są mocno porowate co idzie za tym również suche i trochę już rozdwajające się. Ubyło 2 cm.


Czwartek 04.12.2014




Zdjęcie w świetle naturalnym. Tutaj widać prawdziwy kolor włosów, który wygląda raczej jakby był moim naturalnym rudym a nie farbowanym :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Blogger Gadgets