Kopiowanie, przetwarzanie i rozpowszechnianie tych materiałów w całości lub w części bez mojej zgody jest bezwzględnie zabronione i stanowi naruszenie praw autorskich. Naruszenie regulaminu będzie skutkowało konsekwencjami prawnymi! Podstawa prawna: Dz. U. 94 nr 24 poz. 83, sprost.: Dz. U. 94 nr 43 poz. 170.

czwartek, 30 lipca 2015

BingoSpa maska błotna do twarzy- uczuleniowy bubel?

Cześć!

Dzisiaj chciałabym Wam pokazać produkt, który dostałam w ramach współpracy z firmą BingoSpa. Jest to ostatni z produktów, który dostałam do testów i jak się okazuje drugi bubel. Dlaczego? Zapraszam do czytania!




Cena:
12 zł za 150 g

Skład:

Od producenta:
Błotna maska do twarzy BingoSpa z zieloną glinką to preparat na bazie Czarnego Błota z Morza Martwego charakteryzującego się silnym działaniem odżywczym na skórę. Jest nadzwyczaj skuteczne w walce z problemem przetłuszczającej się skóry, niezastąpione w pielęgnacji cery tłustej i mieszanej oraz nieocenione w zwalczaniu trądziku i wykwitów skórnych wywołanych łojem zatykającym pory skóry. Maska błotna BingoSpa ma dobroczynny wpływ na pory skóry – odtyka je, ściąga, dezynfekuje, pielęgnuje, oczyszcza, co może owocować zmniejszeniem wydzielania się łoju i zmniejszeniem ryzyka pojawienia się zmian trądzikowych.

Moja opinia:
Maska jest w niewielkim słoiczku, który jest bardzo poręczny- nie zajmuje dużo miejsca i maskę wyjmuje się wygodniej niż z tubki. Zapach maski jest klasyczny dla glinek- mało przyjemny, ale plus za brak sztucznego zapachu.  Działanie maski oceniam słabo, przede wszystkim mocno mnie uczuliła. Za każdym razem gdy nakładałam maskę na twarz już po kilku minutach czułam pieczenie (trochę jak przy poparzeniu słonecznym), a oczy zaczynały łzawić. Robiłam jakieś 5-6 podejść do tej maski w różnych odstępach czasu i za każdym razem maska podrażniała moją skórę, nawet po zmyciu jej czułam pieczenie i jedyne co pomagało to olejek kokosowy, który załagodził podrażnienie. Nie wiem co jest przyczyną uczulenia, ale taki efekt na twarzy zdecydowanie zniechęcił mnie do używania tego produktu.
Mam już jedną maskę BingoSpa którą kupiłam w zeszłym roku i która również nie wypadła najlepiej, ale nie podrażniła oczy i twarzy.

Maska jest dostępna tutaj.





Podsumowując moją współpracę z BingoSpa...
Produkty, które dostałam były dobrze opakowane i nie uszkodzone, jednak do mojej przesyłki wkradł się błąd w postaci tej właśnie maski błotnej. W mailu wyraźnie napisałam, że chcę dostać maskę do włosów z zieloną glinką, a dostałam wersję do twarzy. Szkoda, bo maski do włosów BingoSpa wypadają u mnie dużo lepiej i myślę, że recenzja byłaby zupełnie inna. Po otwarciu opakowania przeszło mi przez myśl aby zwrócić maskę, ale doszłam do wniosku, że nie będę robiła zamieszania, a nóż widelec maska okaże się fajna. Do reszty produktów nie miałam żadnych zastrzeżeń.

O wszystkich innych produktach, które dostałam o BingoSpa możecie poczytać w poniższych linkach:
Szampon kolagenowy
Maska proteinowa
Kolagen do ciała


wtorek, 28 lipca 2015

Kallos Omega- mój kolejny ulubieniec?

Cześć!


Pomału wracam do regularnego pisania, co prawda praca nie daje mi dużych możliwości, ale Bóg wie, że się staram :D

Od jakiegoś czasu testuję kolejną maskę Kallosa tym razem jest to Omega :) Już po kilku użyciach wiedziałam, że pokocham ten produkt, dlaczego? Zapraszam do czytania!






Cena:
ok 13 zł za litr

Skład:
 Aqua, Cetearyl Alcohol, Cetrimonium Chloride, Macadamia Ternifolia Seed Oil, Parfum, Borago Officinalis Seed Oil, Citric Acid, Cyclopentasiloxane, Dimethiconol, Propylene Glycol, Benzyl Alcohol, Methylchloroisothiazolino ne, Methylisothiazolinone.

Od producenta:

Kallos maska regeneracyjna Omega z kwasami tłuszczowymi Omega-6 dla suchych, zniszczonych włosów bez połysku. Kwasy tłuszczowe omega-6 są istotne dla zdrowia ludzkiego, ale organizm sam nie potrafi ich wytwarzać. Skóra może absorbować, a następnie użyć kwasów tłuszczowych omega-6, dlatego są stosowane zewnętrznie na skórę. Pomagają stworzyć i wzmocnić barierę ochronną skóry głowy. Maska Kallos Omega zapobiega rogowaceniu oraz chroni skórę przed szkodliwym działaniem czynników zewnętrznych. Optymalizuje aktywność fizjologiczną skóry owłosionej (CO?).Sposób użycia: stosuj po umyciu, na wysuszonych ręcznikiem włosach. Po upływie 5 minut spłucz. 

Moja opinia:
Maska ma przepiękny zapach (każdy Kallos ładnie pachnie :)) i oczywiście mało poręczne opakowanie- standard. Działanie maski oceniam bardzo dobrze. Producent zaleca trzymanie maski przez 5 minut i faktycznie po tych mniej więcej "5 minutach" włosy wyglądają na prawdę super. Prawdę mówiąc nie wiem czy jest  to spowodowane moim nowym sposobem mycia samej skóry glowy, regularnym olejowaniem czy faktycznie maską, ale od jakiegoś czasu moje końcówki są prawie idealne, odpukać! Nie puszą się, są ujarzmione, nawilżone i gładkie. Bardzo lubię nakładać tę maskę na ok 15-20 minut- wtedy włosy są na prawdę genialne. Jest to chyba moja pierwsza maska której nie mam potrzeby tuningować, chyba że dodając keratyny. Zazwyczaj mój "tuning" polega na dodaniu kilku kropel olejku, tutaj nie czuję takiej potrzeby, bo sama maska działa świetnie.

Bardzo ją polecam, nie wiem jak jest z dostępnością w innych miastach, ale ja ją kupiłam w Wyspie Zapachów w Galerii Antoniukowskiej w Białymstoku. Nie wiem czy jest w Hebe, bo dawno tam nie zaglądałam :)

Polecam zajrzeć do innych postów o Kallosach:
Zestawienie Kallosów- tabela
Kallos Algae
Kallos Banana
Kallos Silk





czwartek, 23 lipca 2015

Mycie samej skóry głowy- to na prawdę działa! :D

Hej!

Jestem osobą, która bardzo niechętnie podchodzi do "nowych" sposobów mycia włosów. Metoda mycia samą odżywką wydaje mi się nierealne w przypadku moich szybko przetłuszczających się włosów. Mycie samej skóry głowy niespecjalnie mnie przekonywało ponieważ nie wyobrażałam sobie jak można mieć czyste włosy bez ich mycia.  Oczywiście w praktyce tak nie jest :D





Czym myć?
Do mycia samego skalpu najczęściej używam szamponu Barwa Natura lub innego fajnie oczyszczającego produktu, rzadziej używam szamponów silikonowych bo mój skalp aż tak ich nie lubi.

Jak myć?
Najłatwiej z głową do dołu. Łatwiej pokryć skalp szamponem, a włosy na długości nie będą nawet dotknięte pianą.

Co potem? 
Podczas spłukiwania piana oczywiście popłynie po długości- tyle oczyszczania wystarczy :)
Na samym końcu nakładały odżywkę/maskę, można ją wetrzeć we włosy dzięki temu składniki myjące w masce oczyszczą włosy do końca.

Czy można  w taki sposób myć  włosy naolejowanie?
Oczywiście! Ja olejuję przed każdym myciem i przez kilka ostatnich tygodni stosuję jedynie mycie samego skalpu i ani razu nie miałam niedomytych włosów.

Porowatość a mycie samego skalpu
Ja mam włosy wysokoporwate, suche na końcach, przetłuszczające się przy skalpie. Mycie włosów na długości samą odżywką jest dla nich zbawienne, bo szampon oczyszczający mocno przesuszał końcówki :)
Nie wiem jak jest w przypadku włosów niskoporowatych, bo te łatwo jest obciążyć- tutaj wszystko zależy od naszych włosów :)

Efekt końcowy
Włosy są wygładzone, nawilżone i bardzo ładnie dociążone. Nie fruwają, nie puszą się i nie elektryzują- Super :D


Co sądzicie o takiej metodzie?

czwartek, 16 lipca 2015

BingoSpa szampon kolagenowy

Cześć!


Dzisiaj przychodzę do Was z recenzją szamponu od BingoSpa który gości w mojej łazience od kilku
już tygodni.





Cena:
10 zł

Pojemność:
500 ml

Skład:






Od producenta:
Preparat kolagenowy BingoSpa z biokompleksem ziołowym przeznaczony do mycia i pielęgnacji włosów normalnych i zniszczonych, z tendencją do łojotoku.
Czysty kolagen BingoSpa intensywnie odżywia i nawilża zniszczone i osłabione włosy, odbudowuje strukturę włosów.
Kombinacja flawonoidów, saponin, kumaryn, glikozydów i soli mineralnych zawartych w biokompleksie zapobiega wypadaniu włosów, wzmacnia na cebulki włosów, działa ochronnie, głęboko oczyszcza skórę głowy, likwiduje podrażnienia, reguluje wydzielanie sebum.
 Regularne stosowanie Kolagenu do mycia włosów BingoSpa nadaje włosom elastyczność i blask, wzmacnia je, a skórze głowy przywraca naturalną równowagę. Włosy stają podatne na układanie i miękko się układają. I uwodzicielsko pachną.

Moja opinia:
Wybierając produkty, które chcę przetestować ten szampon był jednym z produktów które wiedziała, że chcę mieć na pewno. Dlaczego? Reklama dźwignią handlu- przekonał mnie genialny opis producenta, który niestety w ani jednym słowie się nie zgadza. Po pierwszym użyciu szamponu nie mogłam uwierzyć, że faktycznie go mam. Jeszcze nigdy nie miałam do czynienia z szamponem który zachowuje się jak typowy "zdzieracz" ale nie myje włosów. Według ww opisu szampon ma nawilżać i odbudowywać zniszczone włosy, po użyciu szamponu nie jestem w ogóle w stanie rozczesać włosów, nawet po nałożeniu bardzo dużej ilości odżywki. Jest to chyba jeden z niewielu szamponów który nie domywa oleju z moich włosów a dodatkowo pozostawia je szorstkie, nieprzyjemne w dotyku i suche.
Zapach szamponu może i jest przyjemny, ale jeżeli wąchamy go przez chwilkę, po kilku minutach jest strasznie męczący i duszący.
Prawdę mówiąc nie dostrzegam w tym produkcie żadnych pozytywnych stron, może gdyby nie pozostawiał takiej szorstkości na włosach byłabym w stanie go zużyć.
Zużyłam 2/3 opakowania z czego 1/3 poszła na mycie pędzli bo w tym przypadku sprawdza się dobrze.
Szkoda, że ten szampon nie sprawdził się w mojej pielęgnacji.


Znacie ?



niedziela, 5 lipca 2015

Niedziela dla włosów #44- silikonowa pielęgnacja + aktualizacja włosowa

Hej!


Ostatnia moja nieobecność jest spowodowana wyjazdem na wieś do rodziców mojego chłopaka gdzie na szczęście odpoczywam od komputera i internetu. Niestety silne słońce, zmiana wody i przede wszystkim brak olejowania niekorzystnie wpłynęła na stan moich włosów, dodatkowo przez cały tydzień stosowałam pielęgnację typowo silikonową.



Włosy umyłam szamponem Schauma do włosów farbowanych, na dosłownie 3 minutki nałożyłam maskę Garnier Olia- dokładnie tę która jest dodana do farby. Na noc włosy zabezpieczy fluidem z Syoss i związałam je w koczka ślimaczka.




Aktualizacja włosowa:

Oczyszczanie:
Garnier Ultra Doux siła 5 ziół
Garnier Fructis 3 olejki

Nawilżanie:
BingoSpa maska z proteinami mleka
Placenta
Kallos Omega
Bania Agafii maska miodowo-jagodowa
Rosyjska maska drożdżowa

Olejowanie:
Oliwa z oliwek
Olej z pestek winogron
Olej sezamowy

Dodatkowo:

Farbowanie- Garnier Olia

Szczerze mówiąc było dosyć ubogo jeżeli chodzi o olejowanie, miałam na to mało czasu i przede wszystkim brakuje mi dwóch olejów na które czaję się od jakiegoś czasu, ale jakoś nie mogę się wziąć za siebie i ich poszukać. Farba Garnier Olia bardzo szybko się wypłukuje, włosy są rozjaśnione i lekko przesuszone słońcem więc jak na razie nie planuję farbowania.

Przepraszam Was jeżeli w najbliższym czasie będzie mnie mniej na blogu, ale potrzebuję odrobinę odetchnąć. Nie wiem czy to wypalenie, czy coś innego, ale potrzebuję odciąć się od pisania na kilka dni. Postaram się regularnie wrzucać NDW, ale nie wiem co z tego wyjdzie.



środa, 1 lipca 2015

Wakacje z Merz Special

Witam Was cieplutko!


Właśnie zaczęły się moje wakacje i postanowiłam wybrać się na kilka dni na wieś do rodziców mojego chłopaka- odpoczynek idealny <3


Kilka dni temu napisała do mnie przedstawicielka firmy Merz Special z propozycją współpracy na podstawie której miałam dostać do testów suplement diety Merz Special- tabletki na włosy, skórę i paznokcie. Kuracja ma trwać pełne 3 miesiące i właśnie taki zapas tabletek dostałam. Będę szczera- mój obecny stan włosów, skóry i paznokci jest na tyle beznadziejny, że suplement będzie miał na prawdę wyzwanie.



Pokrótce opiszę stan swojego zdrowia aby mieć pełen obraz tego jaki wpływ mają tabletki :
Skóra: wągry, zapchane pory, kilka wyprysków. 
Włosy: wypadają w dużej ilości- ich główny problem z którym sobie nie radzę.
Paznokcie: armagedon, łamiące i rozdwajające się, kruche, suche, wolno rosną- ogólnie beznadzieja.





Jak widzicie nie dzieje się dobrze, stres sesyjny i kilka innych czynników negatywnie wpłynęło na mój organizm i niestety, ale nie jestem w stanie z tym poradzić. Skórę i włosy może bym jeszcze jakoś ogarnęła, ale paznokcie są koszmarne. Zawsze miałam takie jak wyżej opisane, ale teraz jest dobry moment na to aby jakoś wpłynąć na ich stan.

Idealnym momentem na rozpoczęcie kuracji będzie 1 lipca. A więc CZAS START!




Tabletki są wielkości emenemsów więc nie powinnam mieć problemu z łykaniem ich ;)





Znacie ten suplement diety?

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Blogger Gadgets